Felietony-wywiady

WITAM PAŃSTWA NA MOJEJ STRONIE AUTORSKIEJ

PIOTR JAROSZYŃSKI

"Sic vive cum hominibus, tamquam deus videat; sic loquere cum deo, tamquam homines audiat" Seneka

Pani Irena Strzałkowska z domu Bohatyrowicz przed swym domem w Bohatyrowiczach (fot. Irena Waluś)Pani Irena Strzałkowska z domu Bohatyrowicz przed swym domem w Bohatyrowiczach (fot. Irena Waluś)

Niemen. Rzeka, która wraca we wspomnieniach, śni się po nocach, ożywa w pieśni, złoci się w wierszu. Jest szeroka, ale nie za szeroka, przetacza swe wody majestatycznie, meandruje, ale ze spokojem, wyłania się zza zakrętu i znika za zakrętem, czasem pokazuje całe swe piękno wśród rozległych łąk, czasem chowa się w wąwozach. Bohatyrowicze rozłożone są wzdłuż nadniemeńskiej skarpy.

Przed wojną mieszkańcy żyli blisko rzeki, schodzono do niej często. Jedni spacerowali ścieżką wzdłuż brzegu, inni siedzieli na ławeczkach, starsi rozmawiali, ktoś grał na mandolinie, śpiewano piosenki takie jak «O mój rozmarynie» czy «Za Niemen, hen, precz!». Dzieci się bawiły, chłopcy na łodzi łapali rybki – wspomina pani Teresa Bohatyrowicz. Jej babcia mówiła, że wszystko się zmienia, tylko Niemen się nie zmienia i kamuszki te same leżą.

A teraz... Teraz Niemen się zmienił i kamuszków już nie ma. Ale nie dlatego, że taka jest kolej losu, tylko zwyczajnie, zbudowano elektrownię, postawiono tamę, poziom wody się podniósł, zalał brzegi, wtargnął na zbocze i czar prysnął.

Czy na tych terenach da się jeszcze ocalić polskość? Sprawa jest bardzo trudna. Początkiem polskości jest zawsze dom, a następnie jego przedłużenie – szkoła. W roku 1949 przeprowadzono kolektywizację, czyli założono kołchozy. Konkretnie oznaczało to odebranie ziemi, konia i wozu, natomiast «krowę, kurki i świnki zostawiono». Była w tym pewna myśl: zostawić to, co umożliwia przeżycie, ale odebrać to, co daje niezależność. Jednocześnie zlikwidowano w Grodnie polską szkołę, która liczyła bez mała tysiąc uczniów. W jednym i drugim wypadku nikt się nie bronił, nikt nie protestował, strach był zbyt wielki.

Kołchoz oznacza osłabienie roli domu, brak szkoły odbiera zaś możliwość kształcenia w ojczystym języku i wchłaniania kultury odziedziczonej po przodkach. Otwiera to drogę do dalekosiężnego procesu depolonizacji, przeprowadzanego stopniowo, ale systematycznie, z iście wyrachowaną, gadzią wręcz metodyką.

Tak właśnie wąż dusiciel, który gdy już oplecie ofiarę śmiercionośnym uściskiem, powoli ją później połyka, a jeszcze dłużej trawi. Syta anakonda leżeć może w jednym miejscu przez szereg dni, a nawet tygodni. Tak i tu połknięto ofiarę, przesuwając granice, by zabrać to, co należało od wieków do Polski. Następnie przystąpiono do trawienia, czyli zmiany mentalności z polskiej na sowiecką, a potem na rosyjską. Ale nie w jednym pokoleniu, proces został rozpisany na kilka generacji.

W zasadzie trzecie pokolenie już jest «odpolszczone». W szkole nauka odbywa się głównie po rosyjsku, w domach mówi się «po prostu» (mieszanka białoruskiego, rosyjskiego i polskiego), w kościele coraz częściej msze odprawiane są po białorusku. Szkół polskich nie ma. To jak młode pokolenie odnajdzie swoją polskość? Język rosyjski jest najłatwiejszy do opanowania, nie białoruski, który jest pomieszany, i nie polski, który jest bardzo trudny, zwłaszcza jeśli nie ma go ani w domu, ani w szkole. Co więcej, gdy likwidowano polskie szkoły, agitatorzy tłumaczyli rodzicom: po co wam polski, jeżeli rosyjski otwiera przed wami cały Związek Sowiecki, wszędzie się w tym języku porozumiecie, nie po polsku. Argument był silny, tak silny, że i dziś są rodzice, którzy nie tylko nie uczą swych dzieci polskiego, ale i ukrywają przed nimi, że są Polakami. Dzieje się tak nawet w Grodnie.

Co jeszcze? Jest jeszcze problem cyrylicy, która zastąpiła alfabet łaciński, a więc ten alfabet, który był oknem na Polskę i swego rodzaju przepustką do kultury zachodniej. Najbardziej dramatyczną walkę alfabetów, a przez nią walkę cywilizacji, widać na cmentarzach, gdy nazwisko matki urodzonej przed wojną zapisane jest literami łacińskimi (np. Ciechanowicz), a nazwisko syna już bukwami rosyjskimi (Tichanowicz). Jeszcze mamy imiona – dawniej był Jan lub Władysław, dziś Wołodja albo Dymitr. Zamiast babciu, wnuczek zwraca się «babuszka», nie prosi już o cukierki, ale «daj konfietów».

A wreszcie temat wyjątkowo drażliwy: to redukcja, a nawet likwidacja mszy w języku polskim. I co najdziwniejsze, dzieje się to najczęściej za sprawą księży, którzy przyjeżdżają z Polski, nie miejscowych. Argumentują w ten sposób: jest coraz mniej chętnych, stare pokolenie wymiera, młode polskiego nie zna. Argument z pozoru sensowny, ale tylko wtedy, gdy ktoś nie zna historii Polski – ani metod walki z polskością, ani też cywilizacyjnego podłoża, na którym ta walka się toczy. Otóż, dla tych ludzi należących do starszego pokolenia język polski, czysty język polski, miał i ma wymiar sakralny. Jeżeli w domu mówiono «po prostu», czyli mieszanką języków, jeżeli językiem publicznym stawał się coraz bardziej język rosyjski, to do Boga zwracano się po polsku za pośrednictwem polskich modlitw, jakie zapadły w duszy od dzieciństwa, modlitw czysto polskich, wymawianych najczystszą polszczyzną. Dla tych ludzi język modlitwy miał znaczenie istotne, bo to był język pradziadów, którzy mimo zaborów i mimo komunizmu, język ten właśnie poprzez modlitwę ocalili. Dlaczego więc poprzez modlitwę język ten ma dziś zaniknąć? Dlaczego nie ocalić go dla najmłodszych pokoleń? Jeżeli nie umieją, to niech się nauczą, od tego jest młodość, żeby się uczyć.

Pora odjeżdżać, tyle myśli, tyle obrazów. Nasze dzieje, nasza historia, ciągle żywe. Trzeba tu wracać, częściej.

prof. dr hab. Piotr Jaroszyński

MAGAZYN POLSKI, nr 9, wrzesień 2015

Prowokacja przeciwko Telewizji Trwam To prowokacja w ubeckim, stalinowskim stylu – tak prof. Piotr Jaroszyński ocenia list z groźbami, jaki został wysłany do przewodniczącego KRRiT Jana...

Marszałek i premier podzielili się rolami. Pierwszy mówił w sposób bardziej urzędowy, drugi w sposób bardziej osobisty, ale obaj zapomnieli o...

Pamięć rocznicy odzyskania niepodległości wynika z obowiązku oddania hołdu tym wszystkim, którzy przez pokolenia krwią, ofiarą i duchem bili się o...

Sens cierpienia Cierpienie w świecie natury jest znakiem zła, którego należy unikać lub z którego należy się wyleczyć. Jeśli boli mnie głowa, serce, ręka, to...

Z Zachodu przyszła moda na boyfriendów. 14-letnie dziewczyny mają już i u nas swoich narzeczonych. Trudno do końca rozstrzygnąć, co przez to...

Weszliśmy w okres Adwentu, coraz bliżej więc do świąt Bożego Narodzenia. Na polach wszystko już się uciszyło, uspokoiło, a grudniowa ziemia - jak...

Półanalfabetyzm W całym świecie zachodnim dzieci objęte są obowiązkowym kształceniem, czyli muszą chodzić przynajmniej do szkoły podstawowej, a najczęściej również...

Konstytucja to najważniejszy dokument państwa, ponieważ określa jego ustrój, rodzaj władzy, prawa i obowiązki obywateli. Ale mimo zmian, które...

Komu przeszkadza godło? Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Ministerstwo Sportu oraz Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego ze swoich oficjalnych stron...

Dar Józefa Brandta Malarstwo polskie przełomu XIX i XX w., a więc czasu zaborów, skupione było na odzyskiwaniu duchowej niepodległości całego narodu. Właśnie z tego...

Dziś szkołą życia i wzorem do naśladowania są dla wielu mieszkańców naszych wiosek właśnie telenowele. To tam roi się od luźnych związków, rozbitych...

Pojęcie cywilizacji bizantyńskiej zostało wypracowane przez jednego z najwybitniejszych, choć ciągle mało znanego polskiego myśliciela Feliksa...

Współczesna kultura została porażona subiektywizmem i relatywizmem. Ofiarą padła klasyczna triada obejmująca Prawdę, Dobro i Piękno. Prawda nie jest...

Bóg ma twarz ubogich Do kapłanów, osób konsekrowanych i świeckich archidiecezji [Buenos Aires] Rozdzierajcie serca wasze, a nie szaty. Wróćcie już teraz do Pana, waszego...

Bliska Kolumbia Z okien samolotu stolica Kolumbii - Bogota (do roku 2000 jej pełna nazwa brzmiała Santa Fé de Bogota), przedstawia się bardzo malowniczo, ale nie...

Marsz do zwycięstwa Sobotnia manifestacja w obronie Telewizji Trwam to początek odradzania się naszego Narodu, a równocześnie swoisty test, który tym, którzy jeszcze...

Opowiadano kiedyś historię św. Moniki, chrześcijanki z IV w. mieszkającej w Afryce Północnej. Bolała ona bardzo nad tym, że syn jej błądził, że nie...

Wprowadzenie słowa „lewica” w znaczeniu politycznym ma genezę sięgającą czasów rewolucji francuskiej (1789). Wówczas to w Zgromadzeniu Narodowym...

Misterna konstrukcja regulacji prawnych, cynizm samego pomysłu, lekceważenie Rodziny Radia Maryja wskazują na to, że poseł Jan Filip Libicki sam...

Refleksje w rocznicę Niepodległości 95. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości po 123 latach zaborów skłaniać może do wielu refleksji. Zależy kto się zastanawia i z kim...

Gender: rozbić człowieka Do istoty ideologii gender należy wczesna seksualizacja dzieci i młodzieży. Tak wczesna jak to tylko możliwe, a więc najlepiej od niemowlaka. Przy...

Domowe kształcenie W Stanach Zjednoczonych i Kanadzie coraz szersze kręgi zatacza tzw. «home schooling», czyli kształcenie w domu. Rodzice nie posyłają dziecka do...

Z prof. Piotrem Jaroszyńskim, kierownikiem Katedry Filozofii Kultury KUL, rozmawia Piotr Czartoryski-Sziler Rzecznik praw obywatelskich Janusz...

Józef Conrad – szlacheckie korzenie W tym roku przypada 160-lecie urodzin pisarza, z tej okazji Sejm RP ustanowił rok 2017 Rokiem Josepha Conrada-Korzeniowskiego. Dziesięć lat temu...

Nowe nazwy ulic: 4421 W świecie spotykamy różne systemy oznaczania ulic. Najprostszy jest chyba system amerykański, gdzie równolegle biegnące ulice (streets) przecinają...

Kolejną pułapką zastawioną na Polonię jest wprost niewiarygodne zawężenie możliwości wyboru. Polonia może głosować tylko w jednym okręgu wyborczym....

Nowa Lewica – pokonać Kościół Wariant sowiecki komunizmu nie sprawdził się, ale czy to znaczy, że wiara w komunizm w ogóle znikła? Nie. Ta wiara przetrwała, tyle że na Zachodzie...

Wielu mieszkańców Polski nie docenia tego, że są Polakami. Wydaje się im to oczywiste, a nawet niekiedy uważają to za bezwartościowe. A przecież...

Razem na manifestacji Manifestacje, marsze, spotkania w obronie Telewizji Trwam wpisują się od ponad roku w pejzaż życia obywatelskiego w Polsce. Są one odpowiedzią na...

Jedną z najbardziej charakterystycznych cech filozofii — nowej gałęzi kultury zapoczątkowanej przez Greków, z którą w sensie ścisłym w innych...