WARTO PRZEMYŚLEĆ...

WITAM PAŃSTWA NA MOJEJ STRONIE AUTORSKIEJ

      PIOTR JAROSZYŃSKI  

"Sic vive cum hominibus, tamquam deus videat; sic loquere cum deo, tamquam homines audiat" Seneka

G. K. Chesterton przy pracy (Wikipedia)G. K. Chesterton przy pracy (Wikipedia)

Ilekroć napotykamy odmienne obyczaje, czy to dobre, czy złe, zazwyczaj popełniamy istotny błąd. Nie zastanawiamy się ani nie dbamy, z jakich religijnych wierzeń te obyczaje muszą wynikać. Wiele się dziś mówi o „szacunku” dla innych religii, ale rzeczywisty szacunek dla religii polega na tym, by traktować ją właśnie jak religię – to znaczy by zadać sobie trud i dowiedzieć się, jakie są jej doktryny i jakie z nich wynikają konsekwencje. Niestety, współczesna tolerancja jest bardziej ślepa i głucha od nietolerancji. W dawnych czasach władze religijne przynajmniej definiowały herezję, zanim ją potępiły, i czytały książkę, zanim rzuciły ją na stos. My zaś wołamy do mormona czy muzułmanina: „Nieważne, w co wierzysz – pójdź w me ramiona!”. Na co on, rzecz jasna, odpowiada: „Ale dla mnie jest ważne, w co wierzę, a ty lepiej pilnuj własnych spraw”.

Szkolna nauka historii jest tak powierzchowna i jałowa właśnie za sprawą tego ciasnego założenia, że nie należy wspominać o teoriach teologicznych. […] nigdy jeszcze nie było mi dane przeczytać popularnej historii Anglii, która dawałaby choć mgliste pojęcie, za sprawą jakich ludzkich motywacji Anglia pokryła się opactwami, a w Palestynie załopotały sztandary krzyżowców. Historycy, jak się zdaje, zupełnie stracili z oczu dwa ważne fakty – po pierwsze, że siłą sprawczą ludzkich działań są myśli i idee; po drugie, że w takim razie warto by odkryć, na czym się one zasadzają.

Fragment pochodzi z „Obrony człowieka” 


Paradoksem naszych czasów jest to, że przy rozwoju nauki na niespotykaną w dziejach skalę pojawiło się zjawisko wtórnego analfabetyzmu, który jest większy i groźniejszy od dawnego analfabetyzmu. Większy dlatego, że przymusową edukacją objęto gros dzieci, groźniejszy, ponieważ absolwenci szkół publicznych nie wiedzą, że nie umieją sprawnie czytać i pisać, a ich rozumienie podstawowych wydarzeń z zakresu historii i kultury jest bliska zeru. Tak „oświeconym” społeczeństwem łatwo rządzić, bo łatwo nim manipulować, wmawiając np., że Kościół to ciemnogród. Ten właśnie Kościół, dzięki któremu zaczęły powstawać uniwersytety, a których dziś jest w świecie ponad 16 tysięcy.

Piotr Jaroszyński

Nasz Dziennik, Czwartek, 23 października 2014, Nr 247 (5089)

Our website is protected by DMC Firewall!