FELIETONY-WYWIADY

WITAM PAŃSTWA NA MOJEJ STRONIE AUTORSKIEJ

      PIOTR JAROSZYŃSKI  

"Sic vive cum hominibus, tamquam deus videat; sic loquere cum deo, tamquam homines audiat" Seneka

Gdy mowa o związku mody z gender, to w pierwszym rzędzie chodzi o sposób ubierania się. Tak się bowiem składa, że człowieka nie chroni natura i od urodzenia aż po kres życia człowiek musi się ubierać. Gdy jest mały i nieporadny lub starszy i schorowany, robią to za niego inni, ale w większości wypadków ubieramy się sami. Nie ubieramy się jednak jakkolwiek. Ubieramy się modnie. Ale czy moda jest po prostu artystycznym wyrazem zdolnego twórcy pełnego ciekawych pomysłów? Czy też, choć strach pomyśleć, powstaje na czyjeś zamówienie, np. środowisk genderowskich? To byłby dopiero spisek!

Popatrzmy na skutki. Niedawno obiegła nas wiadomość, że w przedszkolach genderowskich ma miejsce akcja zamiany ubrań: chłopcy ubierają się jak dziewczynki, czyli po prostu chodzą w sukienkach. Wywołało to pewne zdumienie, a nawet oburzenie. Coś jednak w rodzicach drgnęło, że wygląda to nieciekawie, że to nie jest dowcipne i nie ma z tym żartów, jak dzieci są ubrane. Chłopiec to chłopiec, więc ma być ubrany jak chłopiec, czyli ma nosić spodnie. W każdym razie cała ta operacje jest sygnałem, że gender coś manipuluje przy sposobie ubierania się, a więc ma to znaczenie.

Wobec tego popatrzmy na modę dla młodzieży i dorosłych. Czy stało się coś wyjątkowego w ostatnich latach? Tak, ale tym razem obiektem transformacji płciowej za pośrednictwem mody stała się płeć piękna. Jeszcze do niedawna zdecydowana większość kobiet nosiła suknie, sukienki, spódnice, czasem krótsze, czasem dłuższe, ale jednak właśnie sukienki albo spódnice. To był jednoznaczny przywilej kobiecości, który podkreślał kobiecość, a równocześnie stanowił element o wielkim znaczeniu estetycznym. Pozwalał bowiem na to, żeby kobieta, która z natury może mieć mniej lub bardziej urodziwą figurę, mogła tę naturę skorygować dzięki odpowiedniemu krojowi sukni lub spódnicy. Co więcej, strój taki dawał szerokie możliwości kolorystyczne, dzięki czemu kobieta mogła przypominać motyla o wielobarwnych skrzydłach (Mickiewicz pisał: „I roje pięknych niewiast spotykałem co dzień”).

Otóż ten świat pięknych motyli prawie zaniknął, ponieważ zdecydowana większość dziewcząt i kobiet nosi dziś spodnie! Taka jest moda, ale dla wielu z nich jest to kobiece samobójstwo, jeśli nie mają takiej figury, żeby nosić spodnie (z wyjątkiem szczupłych nastolatek). W każdym zaś wypadku nie ma już pięknego motyla. Niestety, większość kobiet zupełnie sobie nie zdaje sprawy z tego, jakie są konsekwencje noszenia spodni, właśnie dla ich kobiecości; tej kobiecości, która powinna być starannie pielęgnowana przez całe życie, bo całe życie ta kobiecość jest skarbem dla rodziny i dla społeczeństwa.

Jednak moda damska została tak ukierunkowana, żeby zminimalizować kobiecość kobiet, czyli żeby kobieta nie tworzyła wokół siebie tego czaru i ciepła, który przyciąga, by nie tworzyła piękna tak potrzebnego zwłaszcza nam, mężczyznom, byśmy kobietę podziwiali, a sami potrafili zachować szlachetną męskość.

Dlatego dziś ta męskość kierowana wielkim respektem dla pań zwraca się z prośbą, a nawet apelem: śliczne panie, porzućcie genderową modę, bądźcie jeszcze śliczniejsze i wróćcie do sukien, spódnic, sukienek.

Piotr Jaroszyński

Nasz Dziennik, Środa, 7 maja 2014, Nr 104 (4946)

Komentarze   

Bizarek
-1 # Bizarek 2016-11-27 02:17
... podobnie prawdziwemu mężczyźnie nic nie ubędzie z męskości jak będzie chodził w spódnicy. Najwyższy czas zaakceptować spódnicę na męskich biodrach za obowiązującą normę o przestać na ten temat wydziwiać
Odpowiedz
Krzychu
+4 # Krzychu 2014-05-20 19:39
W mojej ocenie ubiór męski dnia dzisiejszego np.(koszulka z naciągniętym dekoltem,apaszka,spodnie rurki) sprawia,że zaczynam się zastanawiać czy to aby napewno mężczyzna.
Natomiast ubiór kobiecy np.(sukienka,spódniczka) vs (tunika,getry) jest jak kobieta z klasą vs dziewczyna...Wydaje mi się,że dzisiejszy ubiór zatraca różnice pomiędzy mężczyzną a kobietą dając tym samym większe pole manewru osobom płci "?".
Odpowiedz
Agnieszka
-1 # Agnieszka 2014-05-17 16:44
Może miałam na myśli swoje imię?
Podobnie jest z tymi biblijnymi szatami: "kobieta nie będzie nosiła stroju mężczyzny" - to było trzy tysiące lat temu. założenie przez kobietę nie swojego stroju, tym bardziej stroju mężczyzny było niehigieniczne i może tak bywało, że mężczyźni , ubierając się w suknie podobne do sukni kobiecych, kiedy swoje mieli niezbyt czyste, zabierali suknie żonom, więc Bóg wprowadził zakaz, by takiej przemocy nie było! Dziś mamy nieco inne czasy. Wy wydostaliście się z sukien, a nas chcecie w nie z powrotem wetknąć!
Odpowiedz
Agnieszka
-1 # Agnieszka 2014-05-17 19:22
(a jak dobrze pójdzie, to zechcecie, żebyśmy za kradzież jabłka cofnęły się na drzewa w tym procesie ewolucji!)
Odpowiedz
Agnieszka
-1 # Agnieszka 2014-05-17 15:52
( na marginesie - przybrać się w nie swoje imię - Biblia nie zabrania ;) ?)))
Odpowiedz
Roman
+3 # Roman 2014-05-17 16:29
Nie wiem, o czym mowa?

Mam na imię Roman.Nie uważam, że powinienem się wstydzić tego imienia.
Nie używam innych imion. Taki już ze mnie "romanus";).
Albo też mówiąc innymi słowy - zwykły chłop. Prostaczek taki.Tyle w temacie.
Odpowiedz
Agnieszka
-2 # Agnieszka 2014-05-17 15:19
Cytat, na który pan Roman się powołuje, pochodzi z Księgi Powtórzonego Prawa powstałej w XIII w.p.n.e. Mężczyźni wówczas ubierali się w szaty wyglądem przypominające suknie, więc dlaczego pan Roman takiej męskiej szaty dziś zgodnie z nakazem Biblijnym nie zakłada?
Odpowiedz
Roman
+3 # Roman 2014-05-17 16:06
"więc dlaczego pan Roman takiej męskiej szaty dziś zgodnie z nakazem Biblijnym nie zakłada?"

Zakładam, zakładam. Ubiór męski zakładam. Ww. cytat mówi wyraźnie i jednoznacznie: "ani mężczyzna ubioru kobiety;". Ubiór kobiety w czasach dzisiejszych to suknie i spódnice, nie mogę więc nosić czegoś, co przypomina spódnice i nie jest (dziś) ubiorem męskim. Chodzi o to, by zachować zróżnicowanie w ubiorze - strój kobiecy przystoi kobietom, męski - mężczyznom.
Taka jest idea Pisma. Nie mogę się ubierać w stroje noszone przed ponad 3 tys. temu, w zupełnie innej kulturze.
Myślałem, że sens tego cytatu jest oczywisty...
Odpowiedz
Agnieszka
-1 # Agnieszka 2014-05-17 18:29
Sens cytatu jest oczywisty,podobnie jak oczywiste jest wyzwolenie , które nastąpiło z Nowym Testamentem, Nowym Przymierzem, mówiącym m.in w Liście do Galatów: III 28: Nie będzie już ani Żyda, ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie.7"
Nie ma tu nic o strojach, ani żeby je różnicować, ani żeby się nimi wymieniać.
Odpowiedz
Agnieszka
0 # Agnieszka 2014-05-17 14:47
Gdyby stosować taką analogię, to wszystkie kobiety z makijażem kim są w pana Romana mniemaniu, skoro pierwotnie malowały się jedynie prostytutki? W ogóle wszelkie uprzedzenia mężczyzn do kobiet, które nie spełniają ich i w ich przekonaniu oczekiwanych standardów: biblijnych, konwencjonalnych, tradycyjnych, środowiskowych, narodowych, socjologicznych i.t.d. - to mizoginizm! albo snobizm połączony z męskim szowinizmem! Słusznie zwyciężyła Conchita Wurst i powinno wprowadzić się surowy nakaz noszenia sukienek wszystkim panom, a zobaczylibyście jaka to wygoda, i to w imię czego? Przypodobania się takim egoistom oczekującym od kobiet czarowania, gotowania , sprzątania i innego usługiwania oraz spełniania wymogów - takich jak ten tutaj - powrotu do sukien i gorsetów.
Odpowiedz
Roman
+2 # Roman 2014-05-17 16:19
"skoro pierwotnie malowały się jedynie prostytutki?"
Nie pamiętam czasów, kiedy to malowały się tylko prostytutki. Makijaż, jako forma dbałości o własny, estetyczny i schludny wygląd nie jest niczym złym, Chyba, że jest przesadny i wyzywający - wtedy razi.

(1 List do Tymoteusza 2:9-14, Biblia Tysiąclecia)
(9) Podobnie kobiety - w skromnie zdobnym odzieniu, niech się przyozdabiają ze wstydliwością i umiarem, nie przesadnie zaplatanymi włosami albo złotem czy perłami, albo kosztownym strojem, (10) lecz przez dobre uczynki, co przystoi kobietom, które się przyznają do pobożności. (11) Kobieta niechaj się uczy w cichości z całym poddaniem się. (12) Nauczać zaś kobiecie nie pozwalam ani też przewodzić nad mężem lecz [chcę, by] trwała w cichości. (13) Albowiem Adam został pierwszy ukształtowany, potem - Ewa. (14) I nie Adam został zwiedziony, lecz zwiedziona kobieta popadła w przestępstwo. "
Odpowiedz
Agnieszka
-1 # Agnieszka 2014-05-17 18:23
Nie pamięta Pan też czasów, w jakich zostało spisane słowo Boże, a później przetłumaczone na inne języki. A jednak wybiera Pan sobie z Biblii to, co odpowiada własnym oczekiwaniom - w tym wypadku wobec kobiet. Czy może odwrotnie - wychowanie na dosłownym rozumieniu tekstów Biblijnych ukształtowało właśnie takie, a nie inne oczekiwania w stosunku do kobiet. Jest to obłuda, ponieważ Biblia zawiera w sobie setki przykazań, nakazów i zaleceń, a tacy jak Pan wybierają z niej tylko to, co im pasuje. Lubi pan kobiety w spódnicach, wychodzi z założenia, że spodnie to strój męski a spódnica - kobiecy, odnajduje odpowiedni fragment w Biblii i cała teoria jak pudełko puzzli ułożona.
Odpowiedz
Roman
+2 # Roman 2014-05-17 11:02
A,B,C - no i doszliśmy do G...
Przypuszczam, że to nie ostatnie słowo.

Dla mnie jest oczywiste, że ubiór ma wpływ na psychikę (podświadomość?).
Dziś na ulicach mamy 95-98% kobiet w spodniach. Tyłek jak betoniarka, nogi na beczce prostowane? Nieważne;) Spodnie muszą być...Zaczęło się nie tak znowu dawno temu - razem z "emancypacją".
Kobiety dały się na to nabrać (podobnie jak wężowi w raju) no i mamy teraz "wojujące feministki" i babochłopy w spodniach. To było to "A".
Zło, tradycyjnie, od kobiet bierze swój początek.
PS (5) Kobieta nie będzie nosiła ubioru mężczyzny ani mężczyzna ubioru kobiety; gdyż każdy, kto tak postępuje, obrzydły jest dla Pana, Boga swego.
(Ks. Powt. Prawa 22:5, Biblia Tysiąclecia)
Odpowiedz
Agnieszka
-1 # Agnieszka 2014-05-14 08:00
Kto jak kto, ale żeby profesor?
Profesorowie powinni zajmować się dziedzinami naukowymi, a nie modą czy ubiorami kobiecymi! Poza tym w tym wieku narzucanie ogółowi kobiet swoich smaków kobiecości (nawet pod maską genderyzmu) brzmi nie tylko nieetycznie i nieestetycznie, ale dziwnie!
Odpowiedz
Krzysztof
+4 # Krzysztof 2014-05-11 23:30
Mnie przypadają najbardziej do gustu kobiety zajmujące się z uporem (także przez modę) zajęciami męskimi. Udzielają się im wtedy twarde rysy twarzy i męskie dłonie - takie, że klucz francuski leży jak ulał. Droga do takiego ideału wiodła do niedawna przez traktor, kufajka dopełniała swoistej subtelności i niewieściego powabu.
Dżinsy pochodzą z przeciwległego politycznego bieguna i pierwotnie - jako wyjątkowo mocne - stosowane były na amerykańskich farmach, być może skutkiem mody dokoptuje do nich jeszcze kufajka - wszystko przed nami.
Odpowiedz
Tomasz
+4 # Tomasz 2014-05-09 20:16
Kobiety ubrać w dżinsy i zagonić do roboty. Niech robią kariery, na myśl o rodzinie niech czasu nie mają. Wmówić im, że kobieta w domu to kura domowa i obciach.
Odpowiedz
elka
-3 # elka 2014-05-09 15:32
spojrzałam co Pan wyskrobał w swoim 'autobio'. KUL. i wszystko jasne, hehe :) równie dobrze mógłby Pan być wykładowcą i profesorem na jakimś islamistycznym uniwersytecie i pisać nam o wyższości burki nad nikabem:) wypisuje Pan idiotyzmy, nistety, ale czego sie spodziewać po takim wykształceniu...
Odpowiedz
Piotr J.
+10 # Piotr J. 2014-05-09 14:25
Panie Tadeuszu
Przytacza Pan cytaty z Frondy, ale ja nie jestem ich autorem. Gdy chodzi o modę męską, to jest to kolejny temat, choć był poruszany w jednym z wcześniejszych odcinków w Naszym Dzienniku, a będzie jeszcze raz. Warto też obniżyć ton polemiczności z agresywnej na bardziej sympatyczną.
Odpowiedz
Tomasz
0 # Tomasz 2014-05-09 13:24
Ja natomiast spodziewałem się merytorycznej odpowiedzi na zarzuty, których przedstawiłem kilka (a przede wszystkim zarzut hipokryzji), a otrzymałem kolejną dawkę opowieści o gender.

Problem w tym, że przeczy Pan sobie, rości sobie Pan prawo do decydowania o tym kiedy kobieta wygląda pięknie i kobieco, wcześniej pisząc, że patrzenie na zewnętrzne piękno kobiety jest pożądliwością, jeśli w podobny sposób nie patrzymy na mężczyzn i dzieci.
Odpowiedz
Piotr J.
+12 # Piotr J. 2014-05-09 08:40
Spodziewałem się jeszcze ostrzejszej krytyki na temat tego tekstu, choć epitety nie tyle dyskwalifikują przedstawione opinie, co raczej pokazują, jak daleko ten proces genderyzacji zaszedł.
Odpowiedz
Marian
+2 # Marian 2014-05-09 06:19
Brawo, Panie Profesorze. Z prawdziwa przyjemnością czytam Pańskie teksty. Zawsze mam wtedy uczucie, że poświęcony na to czas zwrócił mi się wielokroć. Zaskakujące są teksty Moniki i motyla. Widocznie nie znają się na tym co jest dobre i kobiece i dały sobie wmówić tej genderowej propagandzie. Jako mężczyzna mam męski instynkt i dobrze wiem co mi się podoba. Na pewno nie podobają mi się kobiety ubrane po męsku. Także męskie fryzury kobiet mi się nie podobają. Wyglądają w nich żałośnie. Kobieta powinna mieć długie włosy. Z chwilą ich obcięcia traci cały wygląd...
Odpowiedz
Motylem jestem
0 # Motylem jestem 2014-05-09 14:10
"Widocznie nie znają się na tym co jest dobre i kobiece" No bo niby skąd kobieta może wiedzieć co jest kobiece? To wie tylko osobnik z penisem! "dały sobie wmówić tej genderowej propagandzie". Biedactwo nie tylko niemądre, ale i niedouczone. Proszę się zapoznać z historią uboru i historią gender studies. "Jako mężczyzna mam męski instynkt i dobrze wiem co mi się podoba." Panie! A kogo to obchodzi? Jedyną osobą, której będzie na tym zależeć jest bidulka, która obdarzy Pana uczuciem. Czas się obudzić i zrozumieć, że ogromna rzesza kobiet ma pańskie preferencje gdzieś. Pobudka!!!
"Wyglądają w nich żałośnie" Dawaj, Maniek swoją fotkę! Zobaczymy jak wyglądasz! Jeśli tak, jak większość polskich mężczyzn, to mamy trzy opcje: miękki tłuścioszek, zabidzone chuchro, paker z byczym karkiem i niskim czołem. Do tego łysina, jak u ślicznego profesora, no i twarz jak pieróg.
"Kobieta powinna mieć długie włosy." A facet powinien mieć sześciopak i rozum. Gdzie się zapodziały?
Odpowiedz
Tomasz
-1 # Tomasz 2014-05-09 01:50
Znamienne, że przytacza Pan słowa naszego wielkiego poety "„I roje pięknych niewiast spotykałem co dzień”, by wcześniej, na portalu Fronda napisać:

"W Mądrości Syracha jest wyraźny zakaz patrzenia się na ładne kobiety. Tak jak wyraźne jest podkreślenie w wypowiedzi Jezusa, że nawet pożądliwe spojrzenie jest cudzołóstwem"

W innym miejscu Pan pisze: "Jeżeli ktoś np. podziwiałby twarze pięknych kobiet w dokładnie taki sam sposób jak podziwia twarze pięknych dzieci, to nie twierdzę że to pożądliwie. Ale takie niepożądliwe podziwianie urody płci przeciwnej rzadko się zdarza."

Czy Mickiewiczowskie spojrzenie na piękne niewiasty, było tym spojrzeniem, co na mężczyzn, bądź dzieci? Czy dla Mickiewicza, bądź innego zdrowego, heteroseksualnego mężczyzny, inny mężczyzna bądź dziecko może być "piękny"?

Chyba nie. Hipokryzja pełną gębą w Pana wykonaniu.
Odpowiedz
Tomasz
0 # Tomasz 2014-05-09 01:42
Doprawdy zaskakujące.

Rozumiem, że zdjęcie ze suknią, która nie zakrywa nawet kobiecych kolan, jest Pana zdaniem właściwym ubiorem dla kobiet? Całkiem interesujące, kiedy skonfrontujemy to z Pana rygoryzmem moralnym uprawianym na portalu Fronda.

" Dlatego dziś ta męskość kierowana wielkim respektem dla pań zwraca się z prośbą, a nawet apelem: śliczne panie, porzućcie genderową modę, bądźcie jeszcze śliczniejsze i wróćcie do sukien, spódnic, sukienek."

Dlaczego nie zwraca się Pan z tym samym apelem do mężczyzn? "Śliczni Panowie, wróćcie do męskich strojów"?

Bo przecież wyraźnie pisze Pan na portalu Fronda: "Jeśli gapi się pan na kobitki to niech mi pan odpowie czy tak samo gapi się pan na ładnych facetów i ładne dzieci? Bo jeżeli niech to niech pan nie opowiada bajek, że to nie ma nic wspólnego z pożądliwością."
Odpowiedz
Sebastian
+5 # Sebastian 2014-05-08 20:54
Ma pan racje, profesorze. Jest nawet jeszcze gorzej. Coraz częściej można spotkać t-shirty męskie z tak dużymi dekoltami, że aż z wieszaków spadają, koszule głównie o kroju slim fit oraz spodnie rurki. A dla kobiet ,o zgrozo szerokie spodnie z opuszczonym krokiem.
Pozdrawiam serdecznie.
Odpowiedz
Motylem jestem
-1 # Motylem jestem 2014-05-08 17:10
Matko, co za brednia... Trochę głupio swoje płciowe fantazyjki ubierać w jakieś teorie o skarbie dla społeczeństwa. Śliczny Profesorze, zapraszamy do XXI wieku. I proszę nie pleść o "wielkim respekcie dla pań", skoro przedstawia Pan kobiety jako te masowo "nie zdające sobie sprawy". A jak Pan samodzielnie nie potrafi zachować szlachetnej męskości, to żadna damska szmatka Panu w tym nie pomoże.
Odpowiedz
Monika
+2 # Monika 2014-05-08 14:14
Z całym szacunkiem dla tytułu profesorskiego, ale moja kobiecość ma się całkiem dobrze zarówno w jeansach jak i w kiecce. Nie zauważyłam tez żeby szlachetna męskość panów cierpiała specjalnie kiedy wybieram spodnie.
Odpowiedz

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież