Felietony-wywiady

Dzięki rozwojowi nauki nieustannie pojawiają się nowe modele lodówek, samochodów, telewizorów, magnetofonów, kamer i przeróżnych urządzeń. Łatwo jest więc zobaczyć korzyści, jakie niesie ze sobą postęp techniczny, który polega na wykorzystaniu nauki do różnego rodzaju wytwórczości. Trudniej jest natomiast dostrzec, że za pomocą nauki modyfikuje się również mechanizmy ludzkich postaw, zachowań i ocen, że naukowcy wynajęci przez polityków skrupulatnie badają wielkie skupiska ludzkie, i to nie tylko pojedyncze państwa, ale nawet całe kontynenty.

Metody te są skuteczne i dyskretne. Skuteczne, bo statystyka wykazuje ich przydatność, dyskretne, bo większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, że poddawana jest eksperymentom i manipulacji. Nie łudźmy się, gdyby współcześni władcy świata nie stosowali takich metod, to demokracja jako sztandarowy ustrój polityczny nie miałaby racji bytu. Jedną z najbardziej rozpowszechnionych metod w ustroju demokratycznym jest zawładnięcie świadomością - doprowadzenie do tego, by ludzie myśleli dokładnie tak, jak rządzący wcześniej zaprogramowali, i chcieli dokładnie tego, czego oni chcą. Dlatego w XX wieku tak bardzo ceniona jest socjologia i psychologia.

Warto może skupić się na metodzie, która od pewnego czasu stosowana jest u nas. W okresie komunistycznym stosunkowo łatwo można było rozpoznać, kto jest kim. Między Kościołem i partią widać było dystans, ponieważ Kościół stał na straży prawd wiary i polskości, natomiast partia wyznawała ideologię ateistyczną, o nachyleniu prosowieckim, internacjonalistycznym. Jeżeli jacyś poszczególni ludzie próbowali łączyć partię z Kościołem, robili to z pewnym zażenowaniem i lękiem. Na zewnątrz jednak dystans był bardzo wyrazisty.

Przed kilkoma laty natomiast stało się coś dziwnego. Kontynuatorka dawnej partii nie jest wprawdzie oficjalnie prosowiecka, ale jest oficjalnie ateistyczna i internacjonalistyczna. Jednak ten dawny dystans zmniejszył się do tego stopnia, że o ile dawniej szeregowy członek partii musiał się kryć gdzieś we wnęce kościoła, żeby go nie było widać, o tyle dziś najwyżsi urzędnicy państwowi reprezentujący orientację ateistyczną siedzą w pierwszych ławkach przed ołtarzem. A o zmianie znaczenia słów takich jak „sprawiedliwość", „prawda", „zasługi dla Ojczyzny", „ofiara i kat", „uczciwość" chyba nawet nie należy wspominać. Owszem, mówi się o państwie prawa, ale szkody wyrządzone Polakom w czasie wojny i po wojnie nie zostały naprawione, dawni oprawcy są w dalszym ciągu honorowani, uczciwość obowiązuje tylko podatników, nie dotyczy natomiast sprawujących władzę, naród dezorientowany jest do tego stopnia, że nie bierze udziału w wyborach lub wybiera przeciwko sobie. Pytamy: Czy to jest tylko tryumf zdobywców, czy również jest w tym jakaś metoda?

Okazuje się, że jednak mamy tu do czynienia z zastosowaniem pewnej metody. Została ona opracowana w roku 1957 przez L. Festingera i nosi nazwę dysonansu poznawczego, dysonansu wewnętrznego lub po prostu rozdwojenia świadomości. Właśnie ta metoda leży u podstaw tego, co potocznie określane jest jako pranie mózgów. Na czym polega istota metody dysonansu wewnętrznego? Na tym, żeby człowieka uwikłać w działanie, które jest niezgodne z jego wewnętrznym przekonaniem, a więc rozumieniem spraw, oceną, uczuciami, sumieniem. Okazuje się, że tylko w pierwszym odruchu działanie przeciwne naszemu przekonaniu jest przez nas odbierane niechętnie i z odrazą. Natomiast z biegiem czasu człowiek tak wikła się w dotychczas obce sobie działanie, że zaczyna zmieniać się wewnętrznie i wyzbywa się pierwotnej dezaprobaty. Psychologowie zauważyli, że - jak pisze Pascal Bernardin w książce Machiawel nauczycielem - „człowiek, który się znajdzie w sytuacji rozdźwięku wewnętrznego, będzie odczuwał silną tendencję do przestrojenia swojej psychiki i jej przytłumienia. Zwłaszcza jeżeli jednostkę doprowadzi się do spełnienia publicznie (na przykład w klasie) albo wielokrotnie (podczas periodycznie odbywanych kursów) do jakiegoś czynu sprzecznego z wyznawanymi dotąd wartościami, zrodzi się w niej chęć odmiany tych wartości, aby wyciszyć napięcie, jakie w niej powstało. Innymi słowy, jeśli człowiek zaangażował się w pewien model postępowania, będzie dążył do jego racjonalizacji". Co więcej, istotne jest, aby to zaangażowanie dokonało się nie pod przymusem, ale z pewnym poczuciem wolności, wtedy manipulacja jest skuteczniejsza.

W skali masowej chodzi więc o to, żeby ludzi sprowokować do działań wbrew ich sumieniu albo żeby takich działań dokonywały osoby znane, tzw. autorytety. Wówczas przy skutecznej pomocy szkoły i mediów nastąpi zmiana postaw.

Czyż możemy się zatem dziwić, że ateiści chodzą na Mszę świętą albo że wierzący popierają ateistów? A może to jest metoda prowadząca najpierw do rozdwojenia świadomości, potem do zgody na pranie mózgów, a na koniec do całkowitej dezorientacji i zatarcia granicy między dobrem i złem? Jest to metoda opracowana przed czterdziestu laty, a stosowana obecnie w Polsce. Nie bądźmy więc łatwowierni, pilnie natomiast strzeżmy prawości naszych sumień i konsekwencji w postępowaniu.

Piotr Jaroszyński
"Patrzmy na rzeczywistość"

 

W czasach sowieckiego komunizmu walkę z religią prowadzono głównie w imię nauki i postępu. To nauka miała dowodzić, że Boga nie ma, a kult Matki...

Z prof. Piotrem Jaroszyńskim, kierownikiem Katedry Filozofii Kultury Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, rozmawia Piotr...

Z prof. Piotrem Jaroszyńskim, kierownikiem Katedry Filozofii Kultury Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, rozmawia Mariusz...

Kiedy zastanawiamy się nad pytaniem, jaki jest obraz Polaka w naszej literaturze, to od razu uświadamiamy sobie, że nie może tu być mowy o jednym...

W gorączce dyskusji politycznych obfitującej w różnego rodzaju spory czy to programowe, czy personalne, łatwo stracić z oczu nadrzędny cel wyborów,...

Tytuł najnowszej książki ks. prof. Czesława S. Bartnika jest bardzo mocny: „Wojna z Kościołem”. Ktoś zapyta, jaka wojna? Przecież na ulicy nie widać...

Sprawcami zazdrości są nie tylko ludzie zazdrośni. Przecież bogatym satysfakcję sprawia zazdrość, z jaką inni patrzą na ich bogactwo. Można odnieść...

Z profesorem Piotrem Jaroszyńskim, kierownikiem Katedry Filozofii Kultury Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, rozmawia Piotr...

Bilans stanu wojennego Stan wojenny miał miejsce ćwierć wieku temu. W międzyczasie Polska zrzuciła jarzmo komunizmu, i, jak to często słyszymy, odzyskała wolność; więc...

Obława trwa? Słowo „obława” pochodzi z języka myśliwskiego. Dotyczy takiego typu polowania, w którym znaczna liczba strzelców i naganiaczy otacza szerokim kołem...

Gender: jasny przekaz Propagatorzy gender doskonale zdają sobie sprawę z tego, że w Polsce nie pójdzie im tak łatwo jak w wielu krajach zachodnich. Polska bowiem ciągle...

Przeszłości nie da się już zmienić, teraźniejszość właśnie się dokonuje, ale przyszłość jest niepewna. Różnie może się zdarzyć, wydarzenia mogą...

Adwent czy bachanalie? Okres Adwentu to czas oczekiwania. Na świat przyjść ma Chrystus, Bóg, który stał się człowiekiem. Stajemy tu wobec tajemnicy wiary. Bez wiary nie...

Globalizm niszczy cywilizację Globalizm niszczy cywilizację - pod patronatem Naszego Dziennika Globalizacja jest destrukcyjna dla człowieka, rodziny oraz narodów. Lewicowa w...

Położenie obecne, w jakim znajduje się nasza Ojczyzna, jest przejściowe. Kto w to wątpi, albo nie jest Polakiem, albo jest małego ducha. Trudno...

Nowe nazwy ulic: 4421 W świecie spotykamy różne systemy oznaczania ulic. Najprostszy jest chyba system amerykański, gdzie równolegle biegnące ulice (streets) przecinają...

Kultura jako najcenniejszy element narodowego dziedzictwa stanowiła zawsze i nadal stanowi duchową broń przeciwko wszelkiemu zniewoleniu i uciskowi....

Po roku 1989 nie brakło w naszym kraju debat na różne tematy: rybołówstwa, energetyki, bezrobocia, lustracji, emigracji, prywatyzacji i wiele...

Sens cierpienia Cierpienie w świecie natury jest znakiem zła, którego należy unikać lub z którego należy się wyleczyć. Jeśli boli mnie głowa, serce, ręka, to...

Wpaja się nam od kilku lat, że ustrój państwa może być albo demokratyczny albo totalitarny, pierwszy jest dobry i nowoczesny, drugi jest zły i...

W 1990 roku ojciec prof. Mieczysław Krąpiec napisał niewielką książeczkę pt. Suwerenność – czyja? (Łódź). Był to czas przemian, gdy dla wielu upadek...

Wybieram prawdę i piękno Polacy od Telewizji Trwam otrzymują bogactwo polskiej historii i kultury, jakie są nieobecne w innych stacjach telewizyjnych, skupionych głównie na...

Powrót do Bohatyrowicz (2) Niemen. Rzeka, która wraca we wspomnieniach, śni się po nocach, ożywa w pieśni, złoci się w wierszu. Jest szeroka, ale nie za szeroka, przetacza swe...

Wybory prezydenckie są już za nami. Chciałoby się powtórzyć za wieszczem: „Boże mój, jakżeż już sumienie u nas mgłą zaszłe, rozbite, rozdarte,...

Gender: Od antykoncepcji do homoseksualizmu W ramach walki z grożącym ludzkości domniemanym przeludnieniem zaczęto stosować głównie dwie metody: antykoncepcję – która ma zapobiegać poczęciu...

W powstaniu warszawskim zginął kwiat polskiej młodzieży. Był to nasz narodowy skarb, wychowany i wykształcony w okresie międzywojennym, gdy dom i...

Pułapki linii Curzona Rocznica zwycięskiej wojny z armią bolszewicką zamyka się często w bardzo dobitnym wyrażeniu, jakim jest «cud nad Wisłą». Obchodzimy więc tę...

Współczesna kultura została porażona subiektywizmem i relatywizmem. Ofiarą padła klasyczna triada obejmująca Prawdę, Dobro i Piękno. Prawda nie jest...

Nasz rodak, prof. Feliks Koneczny, pomijany przez polskojęzyczne środki przekazu i postkomunistyczne instytucje wydawnicze, a uznawany za jednego z...

Wiatraki zaatakowały Australię Farmy wiatrowe to nie tylko polski problem i nie tylko w Polsce mamy do czynienia z bardzo silnym lobby, które skutecznie prowadzi swoje wiatrakowe...