Felietony-wywiady

Socrealizm to kierunek w sztuce, którego celem była zmiana świadomości klasowej. Wnikał on do
wszystkich dziedzin sztuki, zwłaszcza zaś do tych, które kształtują świadomość mas. Ulubionym polem popisu dla artystów były różnego rodzaju plakaty, afisze, transparenty (tzw. wcieruchy). Materiał tani (kawałek szmaty czy papieru), łatwa produkcja, duża skuteczność, a honoraria horrendalne.

Pamiętam, gdy do naszego kraju na początku lat 70. przybył z oficjalną wizytą tow. Leonid Breżniew. Na gmachu KC PZPR (dziś bank) zawisł potężny portret tow. Breżniewa, wysoki może na 5 pięter, a szeroki na 3 piętra. Spozierał spod krzaczastych brwi na Warszawę; był groźny, poprzez strach miał budzić respekt. Takich Breżniewów było w Warszawie pełno: na plakatach, na wystawach sklepowych, w poczekalniach, ale tamte były małe, a ten ogromny. Jego nadnaturalna wielkość była tak sugestywna, że w pewnym momencie osoby często przejeżdżające przez rondo u zbiegu Alei Jerozolimskich i Nowego Światu mogły mieć wrażenie, że tak w rzeczywistości musi wyglądać wódz proletariatu. Jakież jednak było zdziwienie, gdy Breżeniew odleciał do Moskwy w południe, a z rozmontowaniem portretu nie poczekano do zmierzchu, przystąpiono do demontażu natychmiast. Traf chciał, że wracałem wówczas ze szkoły. Po dziś dzień pamiętam tę scenę: oblicze Breżniewa skrzywiło się, oko i brew zaczęło nagle się kiwać, niczym wahadło w zegarze, i nagle... rrrryms, spadło na ziemię. Widać było wyraźnie, że ten oczodół był wielkości jednego piętra. Po chwili spadł drugi oczodół, a potem czoło z bujną grzywą, nos, usta, policzki i broda. Braterska wizyta została zakończona, wcieruch spełnił swoją rolę.

Te wspomnienia ogarnęły mnie nie gdzie indziej, jak w samym... Paryżu, niegdyś kulturalnej stolicy świata. Po zwiedzeniu kilku muzeów przyszła pora na spacer po Polach Elizejskich. Była sobota, a choć to jeszcze nie sezon, bo koniec zimy, to jednak miejscami trzeba było przedzierać się przez tłum złożony z turystów i Paryżan, którzy przyjechali na Stare Miasto z paryskich Ursynowów, czyli po prostu blokowisk.

Stary Paryż uderza proporcją placów, ulic i zabudowań. Jest rozległy, ale nie rozlany, domy są „naturalnej" wielkości, nie przekraczają wysokości drzew (nie ma szklanych biurowców ani bloków). Modernizm i postmodernizm nie naruszył proporcji, nie wtargnął do środka miasta, dlatego człowiek dobrze się czuje; przestrzeń wizualna nie została naruszona. Jeżeli w jakimś miejscu lubimy posiedzieć albo pospacerować to znak, że znajdujemy się w przestrzeni o ludzkim obliczu, która nie przygniata nas swoim ogromem. I takim jest stary Paryż.

Wyczulenie na proporcje stanowi dziedzictwo kultury greckiej, poza znajomością reguł ważny jest dobrze wykształcony smak. Wielkość budynku, wielkość okien i drzwi, wzajemne usytuowanie budynków względem siebie, szerokość ulicy - to wszystko może być rzeczą przypadku, rzeczą kultury albo antykultury. Może powstać wizualny bałagan, porządek albo wręcz szok. W mikroskali kultura proporcji widoczna jest na obrazach mistrzów. W Paryżu, mieście dziesiątków muzeów, nie braknie okazji, aby dzieła takie oglądać. Liczy się każdy centymetr, ba, każdy milimetr, aby uchwycić dramatyzm proporcji, który sprawia, że dzieło dzięki wewnętrznemu napięciu pociąga, budzi zachwyt i wewnętrzne uspokojenie. A jakże łatwo w proporcję nie trafić albo jak łatwo ją zburzyć. Bez przesady można stwierdzić, że kultura proporcji stanowi najbardziej wyrazisty rys tego, co nazywamy zachodniością czy europejskością. Barbarzyństwo zaś to chaos albo przerysowanie proporcji do wymiarów monstrualnych.

Napełniony takimi myślami spacerowałem po Polach Elizejskich. Był dżdżysty wieczór. Nagle, niedaleko Łuku Triumfalnego, zobaczyłem potężnego wcierucha wielkości całej kamienicy. Po prostu, cały dom o wysokości 5 pięter i długości może 50 metrów był szczelnie obwinięty materiałem z wizerunkiem białej kobiety prawie całkowicie roznegliżowanej. Wcieruch był zdecydowanie większy od Breżniewa. Natychmiast rozsypał się cały wizerunek starego Paryża, tak skrzętnie budowany przez pokolenia, prysł nastrój uliczek, kamienic, katedr. Ktoś umieścił taniego wcierucha o monstrualnych wymiarach przygłuszając nim Pola Elizejskie.

Kryła się za tym jakaś myśl. Ale jaka? Kobieta musiała być biała, gdyż inny kolor skóry spotkałby się z zarzutem o antyfeminizm i rasizm, krzyk podniosłyby media i różne międzynarodowe organizacje. Białej kobiecie można uwłaczać. Kobieta ta musi być koniecznie roznegliżowana, musi być kobietą z wystawy, dla wszystkich. To nie może być ani matka, ani żona, to musi być kobieta publiczna, nowy ideał kobiety, zwłaszcza białej kobiety.

Pora odjeżdżać. Może w pociągu uda się przywrócić nastrój miasta i głęboką ideę jego arcydzieł. Mimo wszystko szkoda naszej kultury zachodniej, szkoda sztuki, obyczajów, wiary. To było coś, co człowieka podnosiło, a nie przygniatało, coś, co czyniło człowieka lepszym, a nie gorszym. Barbarzyńcy, małpując naszą kulturę, nie wiedzą, że nie idzie o wielkość, idzie o proporcje...

Piotr Jaroszyński
"Kim jesteśmy"

Często słyszymy, że polityka to rzecz „brudna”, a więc, że uprawianiu jej w sposób nieodłączny i nieomal naturalny towarzyszą różnego rodzaju...

Komu przeszkadza godło? Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Ministerstwo Sportu oraz Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego ze swoich oficjalnych stron...

Klęska ugrupowań powołujących się na tzw. wartości chrześcijańskie zmusza do refleksji nad pozycją polityka chrześcijańskiego wśród polityków...

Położenie obecne, w jakim znajduje się nasza Ojczyzna, jest przejściowe. Kto w to wątpi, albo nie jest Polakiem, albo jest małego ducha. Trudno...

Zastanawiając się nad rolą nauki w kulturze chrześcijańskiej musimy najpierw wziąć pod uwagę samego człowieka. Jeśli bowiem nauka jest dziełem...

Są rzeczy, z którymi nie tylko wstyd się stykać, ale nawet wstyd o nich mówić. Bo nie tylko one, ale i słowa o nich pobrudzić mogą nasze oczy, uszy,...

Gdy nauka zwierzęcieje O „relacjach między ludźmi i innymi zwierzętami” oraz „holokauście zwierząt” ma traktować konferencja Instytutu Badań Literackich PAN. Planowana na...

Pojęcie cywilizacji bizantyńskiej zostało wypracowane przez jednego z najwybitniejszych, choć ciągle mało znanego polskiego myśliciela Feliksa...

Centrum Sztuki Współczesnej – Zamek Ujazdowski znów szokuje. Na debatę zaprasza skandalistę, który podarł Biblię. Kiedy minister kultury odwoła...

Jest rzeczą zrozumiałą, że niedostatek, choroba czy brak powodzenia są przyczynami, dla których ludzie czują się nieszczęśliwi. Trudno się cieszyć,...

Ideologia potrafi zatruć wiele słów, najpiękniejszych i najlepszych. Jednym z nich jest WYCHOWANIE. Bez wychowania nie byłoby Grecji („paideia”),...

Mało jest pojęć, które byłyby dziś bardziej nadużywane niż pojęcie demokracji. W gazetach, w radiu, w telewizji, nawet w szkole, co drugie słowo to...

Marzenia o Polsce i wizja narodu podlegać mogą swoistej idealizacji. Ma to miejsce z powodu oddalenia związanego choćby z emigracją albo z powodu...

Zgromadzenie Ustawodawcze Dystryktu Federalnego (ALDF) w mieście Meksyk, stolicy Meksyku, zadecydowało, że do 12. tygodnia można bez żadnych...

Jednym z największych i najtragiczniejszych malarzy jest Vincent van Gogh. Urodził się w 1853 roku w niewielkiej wiosce holenderskiej w Brabancji,...

Lewica obrzuca błotem W większości współczesnych państw demokratycznych różnica między polityczną lewicą a polityczną prawicą nabiera coraz większej ostrości. W Stanach...

W chwilach przełomowych, a do takich należy czas obecny, naród łatwo stracić może orientację i zostać wywiedziony w pole. Co wówczas robić? Aby do...

Przeszłości nie da się już zmienić, teraźniejszość właśnie się dokonuje, ale przyszłość jest niepewna. Różnie może się zdarzyć, wydarzenia mogą...

Najstarszą dziedziną poznania naukowego jest filozofia. Jej początki sięgają przełomu VII i VI w. przed Chr. Pojawiła się na wybrzeżach Azji...

Przywracanie Kresów Ożywcza siła polskości, której wystarczy na wiele pokoleń, na wiele lat i wieków. Pojęcie Kresów odnosimy do tych ziem, które dziś znajdują się...

Jednym z modnych i powracających ciągle słów jest słowo „tolerancja". Pojawia się ono najczęściej w dyskusjach zahaczających o problemy społeczne,...

Maria Rodziewiczówna: Pani z Kresów Gdy w wieku zaledwie 22 lat Maria Rodziewiczówna napisała powieść „Straszny dziadunio”, by wkrótce dodać swe sztandarowe dzieło, „Dewajtis”, szybko...

Od nowego roku akademickiego w WSKSiM ruszają studia podyplomowe z retoryki i komunikacji społecznej. Z dr Imeldą Chłodną, pracownikiem Katedry...

Gender: tym gorzej dla rzeczywistości Gender jest ideologią, a ideologia wywodzi się z idealizmu. Te powiązania trzeba dostrzegać i rozumieć. Charakterystyczną cechą idealizmu jest to,...

W wąskim przejściu między Belgią i Niemcami, na terenie Holandii, leży jedno z piękniejszych miast europejskich. Któż dziś nie zna jego magicznej...

Dzięki rozwojowi nauki nieustannie pojawiają się nowe modele lodówek, samochodów, telewizorów, magnetofonów, kamer i przeróżnych urządzeń. Łatwo...

W powstaniu warszawskim zginął kwiat polskiej młodzieży. Był to nasz narodowy skarb, wychowany i wykształcony w okresie międzywojennym, gdy dom i...

W czasie zaprowadzania w Polsce komunizmu strategiczną rolę odgrywała własność. Wysiłek komunistów skupił się na tym, aby siłą lub podstępem,...

Z profesorem Piotrem Jaroszyńskim, filozofem, kierownikiem Katedry Filozofii Kultury na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim oraz członkiem Rady...

Słowo „ojczyzna” pojawia się dziś rzadko, a i brzmi nieco anachronicznie. Gdy patrzymy nań bez uprzedzeń, kojarzy się nam najczęściej z wielką...