Felietony-wywiady

WITAM PAŃSTWA NA MOJEJ STRONIE AUTORSKIEJ

PIOTR JAROSZYŃSKI

"Sic vive cum hominibus, tamquam deus videat; sic loquere cum deo, tamquam homines audiat" Seneka


Skarbem każdego kulturalnego narodu są blioteki. Księgi tam gromadzone pozwalają zarówno na prowadzenie specjalistycznych badań
naukowych, jak i na szerzenie oświaty. Albowiem słowo zapisane jest utrwaleniem myśli, która - choćby była najwznioślejsza - uleci szybko, jeśli w jakiś sposób się jej nie zatrzyma.

Słowo zapisane zatrzymuje tę myśl i pozwala ją przekazać innym, jest znakiem, które trwać może przez pokolenia. I właśnie biblioteki powstawały po to, aby cenną myśl sformułowaną i zapisaną kiedykolwiek, przed stu czy przed dwoma tysiącami lat, zatrzymać i uczynić dostępną dla każdego, kto umie czytać. Dzięki temu łatwo jest szerzyć oświatę, a kulturę podnosić na coraz wyższy poziom.

W Polsce biblioteki pojawiły się wraz z przyjęciem chrześcijaństwa. Najpierw były to skromne, zaopatrzone w rękopisy biblioteki przy klasztorach lub kapitułach, później wraz z rozwojem szkół, a szczególnie po powstaniu Uniwersytetu Jagiellońskiego, liczba bibliotek rosła, powstawały też zbiory prywatne. Ale radykalny przełom nastąpił dopiero po wynalezieniu druku. Wówczas to, w XVI wieku, sprowadzano z zagranicy nie tylko pojedyncze egzemplarze, ale wręcz całe biblioteki. Polska, szczególnie w porównaniu z naszymi wschodnimi sąsiadami, była krajem światłym.

Biblioteki czasem niszczył ogień, a czasem napady Tatarów. Po raz pierwszy planowanej grabieży dokonali Szwedzi, którzy wywieźli z Polski zarówno cenne pojedyncze dzieła sztuki, jak i kilka całych bibliotek. Prawdziwy jednak kataklizm nastąpił w drugiej połowie XVIII wieku, kiedy to imperium rosyjskie przystąpiło do likwidacji państwa polskiego, likwidacji fizycznej i duchowej.

Oto jak pisał o tym w roku 1833 Adam Mickiewicz: „Caryca Katarzyna II była tą, która odnowiła w Europie prawo wojenne dawno zapomniane, prawo grabienia w podbitym kraju jego własności zabytkowych i piśmienniczych - i udręczenia duszy i myśli ujarzmionego ludu. Prowadząc wojnę z konfederacją barską, rozkazała ona swym jenerałom niszczyć lub zabierać pomniki i budynki publiczne, posągi, obrazy, książki. Później, zawładnąwszy Warszawą, rozkazała zabrać i przewieźć na swój dwór do Petersburga wielką biblioteką narodową, utworzoną przez biskupa Załuskiego i darowaną Rzeczpospolitej. Kozacy, którym polecono zapakowanie, rąbali i piłowali tomy, których format wydawał im się za duży lub niewygodny. Tysiąc kibitek, pod eskortą pułku Kozaków, tworzyło orszak pogrzebowy całej literatury, skazanej na pochowanie żywcem w ziemi odległego i wrogiego kraju. Po drodze sprzedano wiele tych wozów Żydom i chłopom rosyjskim. Z dwustu osiemdziesięciu tysięcy tomów tego olbrzymiego zbioru pozostało zaledwie sto sześćdziesiąt tysięcy, wpakowanych w nieładzie w przestronne sale biblioteki cesarskiej. Zabroniono cudzoziemcom, a zwłaszcza Polakom, korzystać z tych książek, a nawet zbliżać się do nich. Ten sam los spotkał wielką bibliotekę Radziwiłłowską, wywiezioną z pałacu w Mitawie i przeznaczoną do osobistego użytku imperatorowej rosyjskiej (...). Druga biblioteka Radziwiłłowska, zagrabiona w zamku nieświeskim, znajduje się również w Petersburgu, nosi nazwę Biblioteki Arsenału".

Adam Mickiewicz podaje, że co najmniej milion książek zagrabiła Rosja, a jest to na ówczesne czasy liczba astronomiczna. Grabież ta trwała i później, zarówno w czasie zaborów, jak i w czasie wojen. I niestety, wymienione przez Mickiewicza zbiory do Ojczyzny nie wróciły. A cóż mówić o Bibliotece Ossolińskich, tym darze dla Polski, który do tej pory znajduje się poza granicami naszego kraju?

Jeśli dziś Polacy nie bardzo wiedzą, kim są, to dlatego, że nie wiedzą, kim byli. A nie wiedzą, kim byli, ponieważ nie wiedzą, z czego zostali okradzeni. A okradani byli po to, aby - jak pisał Baczyński w Byłeś jak wielkie, stare drzewo... - „Polak nagi stał i głowę zginał".

Gdy w roku 1989 wyciągaliśmy ramiona po niepodległość, Bank Światowy w swym raporcie polecił, aby Polsce zmniejszone zostały dotacje na kulturę. Posłuszny temu zaleceniu rząd niepodległego państwa przystąpił do likwidacji placówek kulturalnych. W efekcie zlikwidowano trzydzieści tysięcy takich placówek, w tym znaczną ilość punktów bibliotecznych i bibliotek, głównie na wsi. Czyżby Bankowi Światowemu patronowała nieboszczka caryca Katarzyna? A jeśli tak, to co to wszystko znaczy? Do czego to ma prowadzić?

Piotr Jaroszyński
"Jasnogórska droga do Europy"

Komentarze  

nikt
0 # nikt 2010-05-21 17:58
Panie Profesorze! W pełni zgadzam się z panem co do tła historycznego naszego polskiego biblioteko-historyzmu. Niemniej nie całkiem rozwinięta została cała oprawa likwidacji wiejskich bibliotek w 1989 r. Z tzw "dołu" wygladało to tak: W ciągu ponad 10 lat władzom punktu filialnego, który prowadziłem chodziło o sprawozdawczośc (PRL to był przecież). na wsi czytało osób niewiele. To jak oddałem prawdziwe sprawozdanie, to wezwał mnie tow. M. wtedy ktośtam do spraw kultury (teraz wielki polityk, mąż stanu niemalże) i rzekł: co wy tam kolego robicie? trzeba szerzyć kulturę! No to szerzyłem. W papierach. I jeszcze jedno. w 1989 r. przyszło nowe. Pozwoliłem sobie zrobić przegląd księgozbioru... 70% pozycji komunistycznych, postmodernistycznych, czy propagandowych. Nierzadko pozycje wprost antykatolickie.. w środowisku wiejskim. Bez komentarza.
Problem czytania ksiązek to problem Kultury. Ale zniszczeń juz nie da się odrobić. Komuniści górą.
Pozdrawiam Pana Panie Profesorze. j.

Skarbem każdego kulturalnego narodu są blioteki. Księgi tam gromadzone pozwalają zarówno na prowadzenie specjalistycznych badań naukowych, jak i na...

Gdy myślimy o roku, który nas czeka, mamy wiele obaw. Zbyt wiele osób dotkniętych jest bezrobociem, inni pracując niewiele zarabiają, jeszcze inni...

Gender a tolerancja Czasami, gdy ideologia gender napotyka na opór w środowiskach katolickich, próbuje się ją wprowadzić nie pod przymusem, ale dobrowolnie, odwołując...

O ile nasze położenie geopolityczne nie jest godne pozazdroszczenia, o tyle położenie geograficzne jest w swym zróżnicowaniu, bogactwie i pięknie...

Telewizja Trwam nadaje już od ponad 10 lat. A więc można zobaczyć i usłyszeć, co nadaje, kto i o czym mówi. Tymczasem o. Tomasz Dostatni na łamach...

Skala działań podejmowanych przez państwo lub organizacje międzynarodowe jest dla przeciętnego człowieka trudna do ogarnięcia. Denerwujemy się, gdy...

Gender: globalna sieć Gender to nie sprawa lokalna takiego czy innego państwa lub nawet związku państw (Unia Europejska), bo ma ono swym zasięgiem objąć cały świat....

Minęły święta wielkanocne. Gościnne polskie domy pełne krewnych i przyjaciół już opustoszały. Wracamy do zwykłych zajęć: dzieci i młodzież do...

Odwiedzając Nowy York miałem nie raz okazję wjechać windą na sam dach World Trade Center. Roztaczał się stamtąd niesamowity widok: od północy na...

Wydana niedawno staraniem „Tygodnika Solidarność" książka Jamesa Goldsmitha Pułapka zawiera bardzo wiele celnych spostrzeżeń i ostrzeżeń odnośnie...

Barbarzyństwo smoleńskie Ekshumacje ofiar katastrofy smoleńskiej dostarczają wstrząsających informacji. W trumnach dwóch generałów – Włodzimierza Potasińskiego i Bronisława...

Nowa Lewica jest odmianą marksizmu. Słowo „marksizm” powinno już być wystarczająco odpychające, by uważać na Nową Lewicę. A jednak w wielu wypadkach...

Emigracja to nie jest lekki chleb. Do wyższych zarobków czy lepszych warunków mieszkaniowych za granicą człowiek się szybko przyzwyczaja, natomiast...

Suwerenność każdego dojrzałego narodu opiera się na dwóch podstawach: na własnej ziemi i na własnej kulturze. Gdy jakaś społeczność traci ziemię i...

Krzysztof Kamil Baczyński pisał kiedyś w wierszu Polacy:...O, przeklęty ten, który nie wierzy wystygłym prochom ludu i serc żywych grozie; bo kto...

Z profesorem Piotrem Jaroszyńskim, kierownikiem Katedry Filozofii Kultury Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, rozmawia Piotr...

Świadectwo Słowa - recenzja Ukazała się kolejna – czwarta i ostatnia – płyta CD, która zawiera archiwalne nagrania kazań bł. ks. Jerzego Popiełuszki, jakie głosił w kościele...

Ku ojczystym źródłom. Aby każdemu Polakowi Polska była bliska Pobyt na emigracji daje niejednokrotnie szansę wybicia się i polepszenia kondycji finansowej. Wielu naszych rodaków zrobiło nawet fantastyczne...

Miasto to nie tylko domy, to również ulice i place. W stosunku do liczby mieszkańców dzisiejsze miasta są zbyt ciasne. Ludzie mijają się w tłoku i w...

Co dobre i wielkie, dojrzewa długo i potrzebuje geniuszu. Aby powstał naród, nie wystarczy jedno pokolenie, trzeba wielu pokoleń, i to takich, które...

Nasze wyobrażenie o emigracji jest dość powierzchowne, a nierzadko mylne. Przede wszystkim emigracja polska w XX wieku była tak różnorodna, że nie...

Na wielkie wydarzenia dziejowe patrzeć można przez pryzmat podręczników lub encyklopedii, a więc obiektywnie, ale raczej sucho, można też sięgać do...

Trwają ataki na rodzinę. Pojawiły się nawet plakaty, z których można wnioskować, że bardziej chory jest ich twórca niż ucharakteryzowane osoby....

Nie ma dnia ani godziny, aby w którymś ze światowych mediów nie wracano do tematu faktycznych lub rzekomych nadużyć seksualnych w Kościele. Do tego...

Prof. Jaroszyński: Moralność chrześcijańska nakazuje udzielenie pomocy osobom, które znajdują się w trudnej sytuacji życiowej. Jednak ta pomoc powinna być uzależniona...

Po wszystkich przejściach ostatnich 50 lat związanych z utratą realnej niepodległości i dominacją antypolskiej ideologii mamy wobec inteligencji...

Pojęcie cywilizacji bizantyńskiej zostało wypracowane przez jednego z najwybitniejszych, choć ciągle mało znanego polskiego myśliciela Feliksa...

Gender: Malthus i socjalizm Malthus pozostawił biednych samym sobie. Uznał bowiem, że sami są sobie winni, jeśli zakładają rodziny i mają dużo dzieci, nie mogąc rodziny...

Wiele osób ciągle nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo obraz telewizyjny może zatruwać naszą świadomość. To prawda, że gdy patrzymy na flakon z...

W zamieci spraw małych, lecz rozdmuchanych, wśród hałaśliwych ludzi, o których pamięć rychło zaginie, mają miejsce wydarzenia, które przykuwają...