Felietony-wywiady

Wielu rodziców stara się, żeby ich dzieci uczyły się języka ojczystego. Tu: uczniowie szkoły średniej w Raciczach.Wielu rodziców stara się, żeby ich dzieci uczyły się języka ojczystego. Tu: uczniowie szkoły średniej w Raciczach.

W Stanach Zjednoczonych i Kanadzie coraz szersze kręgi zatacza tzw. «home schooling», czyli kształcenie w domu. Rodzice nie posyłają dziecka do szkoły, lecz uczą je sami lub za pośrednictwem odpowiednio dobranych nauczycieli. Dlaczego? Kogo nie stać na bardzo drogą szkołę prywatną, a zależy mu na własnym potomstwie, na jego właściwym rozwoju moralnym i intelektualnym, ten jak ognia boi się bezpłatnych szkół publicznych.

Szkoły te bowiem źle uczą albo w ogóle nie uczą, nie mówiąc już o szerzonej za sprawą uczniów, a także, niestety i nauczycieli, demoralizacji. W szkołach publicznych przeładowane klasy stanowią pole łatwej penetracji przez chuliganów i różnego rodzaju młodociane gangi. Rodzice przytomni, rozumni i odpowiedzialni próbują ratować własne dzieci tworząc warunki dla domowego nauczania. «Home schooling» to cała instytucja, dysponująca zapleczem niezbędnych podręczników i materiałów dydaktycznych, w ramach której rodzice pomagają sobie wzajemnie (zob. strony internetowe: www.classicalhomeschooling.org.).

Dlaczego szkoły publiczne są takim zagrożeniem dla uczniów? Bierze się to stąd, że edukacja, pozostająca w gestii państwa, bazuje nie tylko na państwowych środkach finansowych, ale również musi realizować określony program, który uwikłany jest w jakąś ideologię. Współczesny zachód przesiąknięty jest ideologią socjalistyczno-liberalną. W jej ramach nie ma miejsca na wychowanie, na religię, na porządne wykształcenie. W związku z tym szkoła ma nie douczać i nie wolno jej uczniów wychowywać. Obowiązuje zasada tolerancji, czyli zgody na zło. Są wprawdzie szkoły prywatne, które realizują własne programy, ale są to szkoły bardzo drogie, elitarne. W nich kształcą się przyszli dyrektorzy banków, szefowie stacji telewizyjnych, senatorowie. Natomiast masy mają pozostać ciemne, z pozorami wykształcenia, którego znakiem będzie świadectwo lub dyplom uczelni nic nieznaczącej.

Zachodni system «home schooling» jak żywo przypomina czasy zaborów. To właśnie wtedy Polacy nie wysyłali dzieci do szkół, zwłaszcza na poziomie podstawowym, w obawie przed rusyfikacją czy germanizacją, czego dzisiejszym odpowiednikiem jest taka lub inna ideologizacja. Wincenty Lutosławski, urodzony w roku powstania styczniowego, wspominał: «Patrzałem na tę usilną pracę przez kilkadziesiąt lat i podziwiałem charakter mojego ojca, który był pierwszym i najlepszym moim nauczycielem. Postanowił on synów wyzwolić od uczęszczania do szkół miejscowych i wychowywał nas w domu...» (W. Lutosławski. Jeden łatwy żywot. Warszawa 1933, s. 31). Kogo było stać, ten sprowadzał nauczycieli, nawet z innych krajów. Młodzi Lutosławscy mieli to szczęście, że sprowadzono im nauczycieli ze Szwajcarii do nauki francuskiego, a z Niemiec do nauki niemieckiego.

Na poziomie szkoły średniej kształcenie domowe było już niewystarczające, trzeba było młodzież posłać do szkoły, zwłaszcza jeśli później miała kształcić się na wyższych uczelniach. Dobór szkoły miał kluczowe znaczenie, aby włożony wcześniej wysiłek nie został zmarnowany. Choć łączyło się to z kosztami i rozłąką, prawidłowy rozwój dziecka był najważniejszy. Franciszek Lutosławski wysłał synów do gimnazjum w Mitawie, oddalonej od Drozdowa o 700 km! Tam bowiem młodzieńcy bez obaw zapoznać się mogli z dziełami naszych wieszczów, z Mickiewiczem i Krasińskim. Było to rozwiązanie stokroć lepsze, niż «obcowanie w Łomży z nauczycielami szpiegami i łapownikami, którzy przygotowywali u młodzieży polskiej grunt dla zarazy socjalizmu» (s. 44n.)

Zachód wchodzi dziś w fazę, jaką my przeszliśmy przed ponad stoma laty. Wprowadzanie dziś w Polsce liberalno-socjalistyczne go systemu edukacji jest jakimś głębokim nieporozumieniem. Nie należy on do naszej tradycji, jest znakiem dominacji obcych, którzy koniecznie chcą nas przekuć na jakieś pozbawione gruntownego wykształcenia, tożsamości narodowej i zasad moralnych społeczeństwo. Wielu rodziców i nauczycieli tego problemu wystarczająco jasno nie dostrzega. Zauroczeni Zachodem nie widza, że Zachód się cofa. Do nas zaś docierają kulturowe popłuczyny, tak jak szereg tandetnych wyrobów przemysłowych, nie mówiąc już o skażonej żywności.

Cóż dla rodziców może być cenniejszego nad własne dzieci? Cóż może być piękniejszego niż dzieci zadbane, dobrze wychowane i wykształcone? Jest to tak oczywiste, że aż wierzyć się nie chce, aby ktoś mógł tego nie widzieć, nie rozumieć i nie aprobować. Czy jednak w tym kierunku idzie reforma edukacji w naszym kraju? Jeżeli nie, to warto, aby rodzice nie przespali czasu, kiedy mają wpływ na własne dzieci, aby sięgnęli do podręczników, zwłaszcza z przedmiotów humanistycznych, i sprawdzili, jakie zawierają treści, aby rozmawiali z dziećmi o tym, co naprawdę dzieje się w szkole, aby włączali się w życie szkoły. Są bowiem różni «fachowcy», którzy nadużywając stanowisk koniecznie chcą popsuć nam dzieci. Tym bardziej więc dom musi wychowywać i kształcić.

prof. dr hab. Piotr Jaroszyński

Magazyn Polski, Nr 9, Wrzesień 2014

Mogiła Pary Prezydenckiej symbolizuje zbiorową mogiłę ofiar Katynia i tych, którzy bez względu na cenę czcili tę pamięć. Bez takiej pamięci i pełnej...

Posiołek 144 Któregoś dnia pociąg się zatrzymał. Lokomotywa, nagle przyśpieszając sapanie, jakby z radości, że pozbyła się ciężaru, odjechała i już nie wróciła....

Na różne sposoby można paraliżować współdziałanie, ale jeden ze sposobów jest szczególnie zmyślny - jest nim pomieszanie języka. Tak stało się w...

Bliska Kolumbia Z okien samolotu stolica Kolumbii - Bogota (do roku 2000 jej pełna nazwa brzmiała Santa Fé de Bogota), przedstawia się bardzo malowniczo, ale nie...

Nowa Lewica – zabójcza filozofia Nowa Lewica doskonale wie, że współczesny człowiek, w tym inteligent, za nic ma filozofię. Dlatego też przedstawiciele Nowej Lewicy swobodnie...

Z dr. hab. Piotrem Jaroszyńskim, profesorem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wykładowcą Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w...

Odkłamać historię W potocznym wyobrażeniu historia jest dziedziną dotyczącą wydarzeń, do których już doszło i które odeszły w przeszłość. Powinna zatem interesować...

Opowiadano kiedyś historię św. Moniki, chrześcijanki z IV w. mieszkającej w Afryce Północnej. Bolała ona bardzo nad tym, że syn jej błądził, że nie...

Do cnót, o których coraz częściej się zapomina, należy chrześcijańska cnota miłosierdzia. A przecież miłosierdzie - jak mówi św. Tomasz z Akwinu -...

W zamieci spraw małych, lecz rozdmuchanych, wśród hałaśliwych ludzi, o których pamięć rychło zaginie, mają miejsce wydarzenia, które przykuwają...

Gender i sport Dziedziną kultury, przez którą coraz szerzej wlewa się ideologia gender, jest sport. Jeżeli bowiem w gender chodzi o zniwelowanie różnic między...

W klasycznej tradycji zachodniej kultura oznaczała swoisty tylko dla człowieka sposób zdobywania umiejętności bycia człowiekiem i życia jak...

Im dłużej zastanawiamy się nad kryzysem praworządności w naszym kraju, tym więcej odkrywamy przyczyn, z których jedne pojawiają dziś, inne zaś...

Blisko 10 tys. osób podpisało się pod listem wyrażający poparcie dla księdza arcybiskupa Józefa Michalika w związku z atakami medialnym na jego...

Maria Rodziewiczówna: Pani z Kresów Gdy w wieku zaledwie 22 lat Maria Rodziewiczówna napisała powieść „Straszny dziadunio”, by wkrótce dodać swe sztandarowe dzieło, „Dewajtis”, szybko...

Nowa Lewica – pokonać Kościół Wariant sowiecki komunizmu nie sprawdził się, ale czy to znaczy, że wiara w komunizm w ogóle znikła? Nie. Ta wiara przetrwała, tyle że na Zachodzie...

Kiedy zastanawiamy się nad problemem politycznej odpowiedzialności za naród, to najpierw trzeba bliżej określić, KTO jest odpowiedzialny za naród, i...

W człowieku jednym z najbardziej fascynujących zjawisk jest bardzo długi okres podatności na kształcenie. W świecie przyrody wszystko dokonuje się...

Tworzenie dokumentów, ustaw, przepisów, regulacji, adnotacji, poprawek dzięki możliwościom technicznym i tak zwanemu ustrojowi demokratycznemu...

W krainie łososi, jesiotrów i fok Rzeka Fraser bierze początek w Górach Skalistych i tocząc swe wody przez obszar zachodniokanadyjskiej prowincji Kolumbia Brytyjska, uchodzi do...

W gorączce dyskusji politycznych obfitującej w różnego rodzaju spory czy to programowe, czy personalne, łatwo stracić z oczu nadrzędny cel wyborów,...

Dar filozofii Im bardziej czasy stają się trudne, tym bardziej człowiek potrzebuje stałych i czytelnych punktów odniesienia. A o to wcale nie jest łatwo. Odnieść...

Ku ojczystym źródłom. Aby każdemu Polakowi Polska była bliska Pobyt na emigracji daje niejednokrotnie szansę wybicia się i polepszenia kondycji finansowej. Wielu naszych rodaków zrobiło nawet fantastyczne...

Ogłoszenie na jesieni 1998 roku encykliki Fides et ratio spotkało się w Polsce z pewnym odzewem w mass mediach. W różnych dziennikach, a także w...

Wprowadzenie słowa „lewica” w znaczeniu politycznym ma genezę sięgającą czasów rewolucji francuskiej (1789). Wówczas to w Zgromadzeniu Narodowym...

Pomimo upadku komunizmu sowieckiego marksizm trwa nadal w swych rozlicznych mutacjach, zarówno w Polsce, jak i w świecie zachodnim. Jego główne...

Gender: w stronę cywilizacji śmierci Ujawniając krok po kroku ideologię gender, musimy w końcu dojść do pytania: o co w tym wszystkim chodzi? Oficjalnie podawane są różne racje, a ma je...

Poezja w życiu człowieka rozwiniętego i dojrzałego odgrywa bardzo ważną rolę. Pozwala bowiem na błyskawiczne uchwycenie czasu i przestrzeni, dziejów...

Wigilia niesie nadzieję dla wszystkich Wigilię spędzamy zazwyczaj w gronie rodzinnym, wśród najbliższych. Ale nasze wyobrażenie o Wigilii jest znacznie bogatsze niż ta konkretna Wigilia w...

Wybory prezydenckie są już za nami. Chciałoby się powtórzyć za wieszczem: „Boże mój, jakżeż już sumienie u nas mgłą zaszłe, rozbite, rozdarte,...