Felietony-wywiady

WITAM PAŃSTWA NA MOJEJ STRONIE AUTORSKIEJ

PIOTR JAROSZYŃSKI

"Sic vive cum hominibus, tamquam deus videat; sic loquere cum deo, tamquam homines audiat" Seneka

Niewiele wiemy na temat twórczości pisarskiej Papieża Franciszka. Powód jest prozaiczny: zdecydowana większość tekstów była głoszona i wydawana w języku hiszpańskim (w tym kilkanaście książek). A tak się składa, że język hiszpański, choć bywa wymieniany nawet jako drugi język świata (po mandaryńskim, a przed angielskim), jest językiem zasadniczo znanym tylko w krajach hispanojęzycznych, natomiast angielski jest językiem globalnym jako właśnie drugi język. Fakt, że ks. kard. Jorge Mario Bergoglio został Papieżem, niewątpliwie przyczyni się do tego, że jego twórczość stanie się dostępna w wielu językach świata, łącznie z polskim. A warto.

 
Tym, co uderza w pisarstwie biskupa, arcybiskupa, a następnie kardynała Bergoglio, jest bardzo mocne zaangażowanie w sytuację dzisiejszego człowieka; nie człowieka w ogóle, ale człowieka konkretnego, takiego, jakiego kapłan ten mógł spotkać na co dzień, czy to pełniąc posługę duszpasterską, czy przemieszczając się środkami komunikacji miejskiej w Buenos Aires. Widzi konkretnego człowieka, konkretną rodzinę, konkretną dzielnicę miasta; widzi swoją ojczyznę i swój naród, nie wahając się użyć takich słów jak właśnie „patria” i „nacion”. Widzi też Kościół jako społeczność, na którą składają się konkretni ludzie, niepozbawieni grzechów i słabości, ale mający możliwość podnoszenia się, powrotu do zdrowia, wykraczania poza ramy, jakie chce im narzucić polityka, ekonomia, ideologia czy media.
 
Dzięki nowemu Papieżowi przed wieloma narodami otworzy się świat, który dość beztrosko określa się mianem „krańca świata”. Ameryka Południowa to nie jest kraniec świata, a w ogóle Ziemia nie może mieć krańca, bo tak się składa, że ma kształt kuli. Jednak w takim właśnie podejściu dostrzegamy swoistą pychę człowieka z „centrum świata”, czyli świata zachodniego, świata europejskiego czy świata anglosaskiego. Tak jakby „centrum świata” było tylko to, o czym mówią anglojęzyczne media, czyli „pępek świata”, a one niechętnie mówią o Ameryce Południowej, chyba że w negatywnym świetle. Dlaczego? Bo w przeważającej mierze jest to kontynent katolicki, zamieszkały przez blisko 400 milionów ludzi, z których około 80 procent stanowią właśnie katolicy. A katolicy, wiadomo, to jest anachronizm albo „kraniec świata”.
 
Jest to jednak kontynent przebogaty, w którym nakładają się na siebie różne kultury, zarówno te, które stanowią pozostałość czasów przedkolonialnych, jak i kultury lokalne, a także kultury napływowe, z całego świata. Pojawiają się tu wyzwania i problemy, jakie stoją również przed innymi zamieszkałymi kontynentami, choć mają własne oblicze i swoistą dla siebie dramaturgię. W dobie globalizacji, ekonomia, ideologia, media, polityka nie uznają sztywnych granic państwowych czy kontynentalnych, ale sposób reagowania na problemy może być różny. Dzięki Papieżowi Franciszkowi ten właśnie świat południowo-amerykański, świat Argentyny, świat Buenos Aires, staje się bliższy narodom z innych części świata, a wtedy widać, jak wiele nas łączy, ale również jakie są mechanizmy działania zła.
 
Moc języka
 
Co tu dużo ukrywać, najpierw biskup, potem arcybiskup, a następnie kardynał Jorge Mario Bergoglio nie był specjalnie znany „światu”, jego homilii czy książek nie tłumaczono na język angielski, nie mówiąc już o innych językach. A to oznaczało pozostawanie w dużym, ale zamkniętym obiegu. Teraz to się zmieni, powinno się zmienić. Nie tylko dlatego, że chodzi o dorobek kogoś, kto został Papieżem, ale również dlatego, że mamy do czynienia z bardzo ciekawą twórczością, pozbawioną schematów i utartych frazesów. Więcej, czytając choćby homilie, odnosimy wrażenie, że znajdujemy się w centrum Buenos Aires i że słowa wypowiadane przez arcybiskupa są skierowane do nas. Tak żywym i plastycznym językiem operuje, nazywając rzeczy po imieniu, bez obawy o polityczną poprawność.
 
Właśnie ta moc języka sprawia, że słuchając lub czytając, zaczynamy się umacniać i widzimy, że to, co tzw. świat chce nam narzucić, a więc tę całą ideologię aborcji, eutanazji, homoseksualizmu, gender, jest jakimś koszmarem, który nie tyle należy do polityki, ile przede wszystkim jest jakimś szatańskim wyzwaniem rzuconym samemu Bogu: „Nie bądźmy naiwni: to nie jest zwykła walka polityczna, tu chodzi o zniszczenie planu Bożego. To nie jest tylko projekt legislacyjny (bo ten jest tylko narzędziem), ale raczej jest to ’posunięcie’ ojca kłamstwa, który chce zamieszać i oszukać dzieci Boga” (list do Sióstr Karmelitanek, 22.06.2010). Czytając te słowa, stajemy mocno na ziemi po to, by widzieć, gdzie jest niebo. Ważą się losy konkretnych ludzi i konkretnych narodów, krzywdzonych dzieci, którym odbiera się prawo do posiadania ojca i matki; to nie jest tylko gdybanie, dyskusja w ciszy gabinetów albo niekończący się karnawał, bo „gdy już opadną maski, ukazuje się prawda i, choć dla wielu zabrzmi to anachronicznie, znowu pojawia się grzech, który rani nasze ciało z całą swą niszczycielską mocą wykrzywiając przeznaczenie świata i historii” (list na Wielki Post, 13.02.2013, Buenos Aires). Wracamy do prawdy z mroków półprawd i półcieni. Co za ulga.
 
Teksty Jorge Mario Bergoglio są skarbem właśnie dlatego, że zachowują świeżość spojrzenia i posiadają swoisty temperament, tak charakterystyczny dla narodów Ameryki Południowej. Ten temperament przekłada się na słowo i na wiarę, a jest jak najbardziej potrzebny, zwłaszcza ludziom Zachodu, których konsumpcyjny styl życia i zabójczy dla ducha sekularyzm pozbawiają normalnej witalności, ale również jakże ważnej sublimacji. Gdy brak witalności i uduchowienia, człowiek faktycznie żyje albo jak zwierzątko, albo funkcjonuje jak maszyna, tracąc to, co najważniejsze: własną osobowość, która jest wyrazem bycia osobą, a więc kimś, kto jest jednak stworzony na obraz i podobieństwo Boga.
 
Udostępnianie twórczości dotychczasowego Prymasa Argentyny działać będzie jak odtrutka na to zamieszanie pojęciowe, jakie ze wszystkich stron nas osacza, głównie za sprawą mediów, ale także środowisk akademickich, które tak łatwo poddają się politycznej poprawności. Nie można zapomnieć, że Jorge Mario Bergoglio odebrał świetne wykształcenie, zarówno w zakresie studiów klasycznych (greka, łacina, filozofia), jak i studiów humanistycznych, obejmujących literaturę, historię i psychologię, nie mówiąc już o teologii. Takie wykształcenie jest nie tylko fundamentem rozwoju intelektualnego, ale również działa jak tarcza w czasach, gdy wojna ideologiczna opiera się m.in. na próbie mieszania pojęć, by postrzegać rzeczywistość zupełnie inaczej niż taką, jaką ona naprawdę jest: „Ojczyzna potrzebuje takiego Adwokata, który obroni nas przed ułudami tak wielu sofizmatów, za pomocą których ten projekt [legalizacja związków homoseksualnych] jest uzasadniany, a które wprowadzają zamieszanie i zwodzą również ludzi dobrej woli” (list do Sióstr, ibid.). Faktycznie, aby uzasadnić legalizację rzeczy wręcz potwornych, podaje się absurdalne argumenty, ale tak intensywnie i z taką przewrotnością czy wręcz nachalnością, że część społeczeństwa zaczyna ulegać, w tym „ludzie dobrej woli”, czyli również katolicy.
 
A czy u nas tak nie jest? I to na najwyższych szczeblach władzy, zaczynając od prezydenta, premiera i niejednego ministra, którzy są „za” i podają takie sofistyczne argumenty? Tylko kto u nas wyraźnie i dobitnie, racjonalnie i dorzecznie, przeciwstawi się temu projektowi, gdy jeszcze jest czas? Można się spodziewać czegoś gorszego, że znajdą się politycy lansujący homozwiązki, którzy pojadą do Watykanu, żeby pod pozorem rozmów robić sobie zdjęcia i uwiarygodnić swoje bezecne projekty. Przecież bezczelność i cynizm niektórych polityków nie zna granic. A sprawa jest wyjątkowo poważna i może mieć tragiczne skutki w wymiarze przyszłości całego Narodu.
 
Im bardziej zagłębiamy się w lekturę pism obecnego Papieża Franciszka, który tak żywo angażował się w losy powierzonego mu kościoła w Argentynie, tym bardziej przeglądamy na oczy i nie tylko dowiadujemy się czegoś nowego, ale również lepiej zaczynamy rozumieć naszą sytuację. Odkrywamy nowy świat, który jest nam coraz bliższy, który staje się naszym światem, światem katolików, przed którymi stoją wielkie wyzwania, w tym naczelne, jakim jest obrona godności i praw osoby ludzkiej. Godności prawdziwej i prawdziwych praw, których źródłem i celem może być tylko Bóg.

Piotr Jaroszyński

Nasz Dziennik, Sobota-Niedziela, 16-17 marca 2013, Nr 64 (4603)
 

Komentarze  

Andrzej M.
# Andrzej M. 2013-03-17 21:40
Dziekuję Panu Bogu za naszego Papieża Franciszka.
Panu Profesorowi dziekuję za posługę porządkowania rzeczwystości.
Pozdrawiam Andrzej

Dziś, gdy mówimy o kulturze, to mamy najczęściej na myśli albo sztukę (pod wpływem romantyzmu), albo wykwintne maniery (człowiek kulturalny), albo...

Choć każdy człowiek posiada szereg różnorodnych zdolności, dzięki którym opanować może - przynajmniej w podstawowym wymiarze - sztukę czytania,...

Twarz, sylwetka, mundur, szabla, lanca i koń – ułan polski, którego rozpoznamy na każdym obrazie lub zdjęciu. Mina marsowa, sylwetka wyprostowana,...

Adam Mickiewicz podczas wykładów głoszonych w Paryżu zwrócił uwagę na dość ciekawe i tajemnicze zjawisko, jakim jest duch narodowy. Dziś nad tym...

Medialna manipulacja widzem Słowem, które najczęściej pojawia się w odniesieniu do sposobu oddziaływania mediów na człowieka jest „manipulacja”. Pod wpływem manipulacji osoba...

Święty Zygmunt Feliński Postać Prymasa Polski świętego Zygmunta Szczęsnego Felińskiego jest ciągle zbyt mało znana. A przecież błyszczał nie tylko swoją postawą religijną...

Wielu Polaków ciągle nie zdaje sobie sprawy, jaką rolę winna odgrywać w ich życiu kultura narodowa. Jedni, idąc za obecną modą, uważają, że kultura...

W gorączce dyskusji politycznych obfitującej w różnego rodzaju spory czy to programowe, czy personalne, łatwo stracić z oczu nadrzędny cel wyborów,...

Gnoza jest dość tajemniczym ruchem religijno-intelektualnym, który zaczyna krystalizować się w 2 wieku po Chr. Odnaleźć w niej możemy wiele wątków...

Wywiad z prof. dr hab. Piotrem Jaroszyńskim zamieszczony w: Inalde Business School Universidad de la Sabana, Colombia El Dr. Piotr Jaroszynski,...

Jednym z największych i najtragiczniejszych malarzy jest Vincent van Gogh. Urodził się w 1853 roku w niewielkiej wiosce holenderskiej w Brabancji,...

Minęły święta wielkanocne. Gościnne polskie domy pełne krewnych i przyjaciół już opustoszały. Wracamy do zwykłych zajęć: dzieci i młodzież do...

Ktoś mógby zapytać, czy Ojczyzna nie jest dziś jakimś anachronizmem? Czy nie można po prostu spokojnie sobie żyć i mieszkać w jakimś kąciku, np....

Czasem zastanawiamy się, kto koordynuje w naszym kraju te media, które są tak bardzo antykatolickie i antypolskie? Przecież musi być jakaś...

Nowa Lewica Powrót marksizmu Rok 1989 (choć był to dłuższy proces) przyjmuje się często jako symboliczną datę upadku komunizmu w bloku sowieckim i rozpadu Związku Sowieckiego....

Sowiecki terror - 80. rocznica sowieckich deportacji Operacja wysiedlenia polskich rodzin z okolic Puszczy Nalibockiej, którą rozpoczęto 10 lutego 1940 r., objęła przede wszystkim służbę leśną oraz...

Pytania na Nowy Rok W Nowym Roku uświadamiamy sobie w sposób szczególny przepływ czasu. A choć czas mija nieustannie, dzień za dniem, minuta za minutą, to jednak Nowy...

Nerwowe szukanie sponsorów dla wielu przedsięwzięć jest dziś zjawiskiem coraz częstszym. Dziedziną, która w sposób szczególny cierpi na brak...

Patrząc na to co dzieje się w świecie, zwłaszcza co działo się w XX wieku, odnosimy wrażenie, że musi nastąpić koniec świata. Zło wszędzie ukazuje...

Są miejsca na świecie, w których zima gwałtownie przechodzi w wiosnę - w ciągu kilku dni robi się całkiem zielono. Tak jest w Waszyngtonie, w...

Pod patronatem Naszego Dziennika - Kiedy słyszymy dzisiaj, że jesteśmy społeczeństwem obywatelskim albo że jeszcze nim nie jesteśmy, ale powinniśmy być, to proszę uważać: to znaczy,...

Od nowego roku akademickiego w WSKSiM ruszają studia podyplomowe z retoryki i komunikacji społecznej. Z dr Imeldą Chłodną, pracownikiem Katedry...

Postępuje proces dechrystianizacji Europy. Przejawia się to na wszystkich polach kultury, w nauce i edukacji, w moralności, ekonomii i polityce, w...

Wiek XX jest wiekiem niesłychanego postępu w nauce. Widać to szczególnie na przykładzie techniki, która tym różni się od rzemiosła, że bazuje nie na...

Atak na chrześcijaństwo w ramach ideologii rozdziału Kościoła i państwa jest czymś niezwykle groźnym. Tu nie chodzi o rozdział – te rzeczy przecież...

Propagandowy obraz lewicy z czasów PRL to robotnik stylizowany na greckiego herosa. Patrzy z dumą przed siebie, we wspaniałą przyszłość, a w ręku...

Z dr. hab. Piotrem Jaroszyńskim, profesorem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wykładowcą Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w...

Nie wystarczy czytać Pismo Święte, trzeba jeszcze je rozumieć. A nie jest to takie proste, ponieważ język Pisma ma charakter w wielu wypadkach...

Kult nowości i oryginalności przyczyni się do postępu w wielu dziedzinach, np. w technice czy naukach szczegółowych. Latamy samolotami i...

Jedną z najcudowniejszych dziedzin kultury zachodniej jest teatr. Łączy bowiem w sobie różne sztuki takie jak malarstwo, rzeźba, architektura,...