WARTO PRZEMYŚLEĆ...

WITAM PAŃSTWA NA MOJEJ STRONIE AUTORSKIEJ

      PIOTR JAROSZYŃSKI  

"Sic vive cum hominibus, tamquam deus videat; sic loquere cum deo, tamquam homines audiat" Seneka

Zygmunt Krasiński, fotografia portretowa Karola Beyera sprzed 1859 roku (Wikipedia)Zygmunt Krasiński, fotografia portretowa Karola Beyera sprzed 1859 roku (Wikipedia)

Wszystko, do czego Europa dni naszych skwapliwie, a nieraz niedojrzale, niezręcznie i gwałtownie brać się będzie, to Polska już w piersiach swych nosi i wypracowywa: wolność i braterstwo polityczne – Rzeczpospolitę i króla – demokracją, jak fale płynne, ogromne oceanu, a na nich ar ystokracją z zasług miecza i rozumu płynącą jak rozskrzydlone żaglami okręta, przemijające wciąż. Wszystko to razem przeczuwa i natychmiast wykonywa. Wieków trza będzie światu, by takiego ideału dostąpił w myśli, a wielu drugich, by go w pełni i mierze urzeczywistnił. Polska w XV i XVI wieku już taki ideał wciela. Król wybieralny – sejmy – sejmiki – pospolite ruszenie, czyli naród wszystek w straż pancerną przemienion – najszersza, najmiłosierniejsza tolerancja religijna – otwarte schronienie wszystkim wygnańcom z Włoch, Niemiec, Francji – równość przed prawem wszystkiej szlachty, ówczesny naród składającej – miasto podbój przykład niepodległości, wolności, a przy tym rządu, potęgi, oświaty, ogłady, miłością ciągnący k sobie postronne ludy. Stąd unie owe nieśmiertelne, stąd Prusy wydobyte spod Krzyżaków i Litwa pogaństwu odjęta, kwapiące się w objęcia Rzeczypospolitej, a z Litwą i Ruś. Nic wspanialszego nad ten widok w historii świata – bo wszędzie wokół posępnych wojen, zdrad, prześladowań, rzezi religijnych i politycznych bezprzerwany ciąg. Włochy, Anglia, Francja, Niemcy dziejami swymi codziennie bluźnią Bogu. Jedna Polska Go czci.

Fragment pochodzi z „O stanowisku Polski z Bożych i ludzkich względów”, wyd. 1912. 


Jakże często patrzymy na Polskę, na jej dzieje, na jej kulturę, na jej mieszkańców oczami zaborców lub wrogów. Widzimy tylko to, co złe, a pamiętamy niewiele, zaś to, co pamiętamy, okazuje się nierzadko wierutnym kłamstwem. Tymczasem trzeba Polskę poznać, by ją docenić, ba, by się nią zachwycić. Przecież w tym, co dobre, jakże często byliśmy pierwsi. By to wiedzieć, trzeba Polskę pokochać, jeśli jest się Polakiem.

Piotr Jaroszyński

Nasz Dziennik, Środa, 22 stycznia 2014, Nr 17 (4859)

Our website is protected by DMC Firewall!