WARTO PRZEMYŚLEĆ...

WITAM PAŃSTWA NA MOJEJ STRONIE AUTORSKIEJ

      PIOTR JAROSZYŃSKI  

"Sic vive cum hominibus, tamquam deus videat; sic loquere cum deo, tamquam homines audiat" Seneka

August Hlond (fragm. portretu) autor: Józef Męcina-Krzesz (1 stycznia 1934) WikipediaAugust Hlond (fragm. portretu) autor: Józef Męcina-Krzesz (1 stycznia 1934) Wikipedia

Przeraźliwe zjawisko bratobójczej walki w Hiszpanii! Ileż bólu, tragizmu, ale i bohaterstwa w tej wojnie, której celem jest nie tyle władza, nie tyle ustrój, ile raczej przyszły duch iberyjskiego półwyspu! Historia wyświetli kiedyś zagmatwane czyny i zagadki tego kataklizmu. (…) Jak się to stać mogło, że duchowieństwo tak liczne i o takich tradycjach nie mogło przeszkodzić zbeżbożniczeniu wielkich połaci tego tak ongiś katolickiego kraju? Na to pytanie dał mi odpowiedź, gdy w powrocie z buenosairowskiego Kongresu eucharystycznego zatrzymałem się w Barcelonie, tamtejszy świątobliwy biskup, dzisiaj już chwalebny męczennik Chrystusowy. Zagadnięty przeze mnie o przyczyny masowego odwrotu od Kościoła w Hiszpanii republikańskiej, wyraził takie zapatrywanie: „Mam wrażenie, jakoby jedna z przyczyn w tym tkwiła, że my, księża hiszpańscy, straciliśmy poniekąd wspólny język z ludem. My nie rozumiemy należycie dzisiejszego Hiszpana, a on nie rozumie nas. Rozluźnia się psychiczny związek między kapłanem a duszą kapłańską. Nowa generacja wybiegła myślą i dążeniami daleko w wywrotną przyszłość, my pozostajemy w tyle. Zrywają się duchowe i serdeczne powiązania między pasterzami a owieczkami. Propaganda materialistyczna i bezbożnicza pogłębiła to, stworzyła przepaść, wypełniła ją nienawiścią. Tak przyszło do wstrętnych mordów księży Oviedo. A co jeszcze będzie z Hiszpanią, jej wiarą i Kościołem?”.

I my, polscy księża, powinniśmy pamiętać, że bez bezpośredniego duchowego kontaktu z ludem nie spełnimy posłannictwa, zwłaszcza wśród zawieruchy, która świat ogarnia. Wierni muszą czuć bliskość swego kapłana.

Fragment pochodzi z przemówienia z 2 III 1937 r.


Najświatlejsi z naszych pasterzy, tacy jak Prymas Hlond czy Prymas Wyszyński, doskonale zdawali sobie sprawę, że na Kościół zastawiane są różnorodne pułapki, w tym również na samych kapłanów, takie jak karierowiczostwo, splendor władzy czy popularność, wszystko, co łechce próżność. Niestety, kto temu ulegał, szybko tracił więź z narodem, by w końcu stać się marionetką w ręku możnych tego świata, narzędziem walki politycznej, ze wszystkimi tego konsekwencjami, jakże tragicznymi dla Kościoła. Taki błąd popełniła kiedyś Hiszpania, oby błędu takiego nie popełniła Polska.

Piotr Jaroszyński

Nasz Dziennik, Środa, 5 lutego 2014, Nr 29 (4871)

DMC Firewall is a Joomla Security extension!