| Wiosna |
| Wpisany przez Administrator |
| sobota, 12 marca 2011 07:06 |
|
Z początkiem wiosny, gdy ziemia z szarości budzi się znowu do życia, oczy nasze patrzą oczarowane na delikatną zieleń oziminy, na roziskrzone w lesie zawilce, na dzikie grusze i śliwy, ustrojone w biel kwiatów niczym panny młode. Jakże piękna jest polska ziemia, ziemia, która nie tylko karmi, nie tylko przechowuje drogocenne bogactwa, ale również cieszy oczy i raduje serca. Od wieków piękno naszej ziemi opiewali poeci i przedstawiali malarze. Kultura polska wyrastała przecież z umiłowania ojczystej ziemi i jej dziejów. Wyobraźmy sobie Jana Kochanowskiego, który siedząc przed swym dworem z drewnianych bali, okraszonym kolumienkami, myślał o Polsce i śpiewał: Serce roście patrząc na te czasy! Mało przed tym gole były lasy, Śnieg na ziemi wysszej łokcia leżał, A po rzekach wóz nacięższy zbieżał. Teraz drzewa liście na się wzięły, Polne łąki pięknie zakwitnęły; Lody zeszły, a po czystej wodzie Idą statki i ciosane łodzie. Teraz prawie świat się wszystek śmieje, Zboża wstały, wiatr zachodny wieje; Ptacy sobie gniazda obmyślają, A przede dniem śpiewać poczynają. Kogo nie zbudził śpiew ptaków przed świtem, ten nie wie, co to jest wiosna. A ileż to dźwięków, ile tonów, jaka rozmaitość: szpaki, kosy, sójki, pliszki, dzierzby, makolągwy, trznadle i dziesiątki innych! Cóż za kontrast, gdy nagle o świcie robi się prawie zupełnie cicho, gdy ptaki milkną, by w blaskach porannego słońca rozpocząć swoją normalną krzątaninę; trochę jeszcze podśpiewują, ale najbardziej kręcą się już koło gniazd. A gdy zrobi się jasno, wyjdźmy na pola, takie same, jakie malował Józef Chełmoński. I popatrzmy na podmokłą łąkę, na intensywną zieleń trawy, na obfite i soczyste żółte kaczeńce, które wynurzają się z wiosennej wody, lekko przymarszczonej, ale przyjaznej, ciepłej... Spójrzmy też na niebo nad rozlewiskami, gdzie w charakterystycznym locie uwijają się mazowieckie czajki. Jak okiem sięgnąć: zieleń, kaczeńce, błękity wody i ptaki. Można patrzeć bez końca. Kto raz zobaczył choćby jeden obraz Chełmońskiego z wiosenną łąką, z kaczeńcami, z czajkami, ten wiosną nie będzie umiał patrzeć inaczej na polskie łąki niż oczami tego malarza, który wolał swą wioskę Kuklówkę od Paryża, a Warszawę od Monachium. Albo malarz Orłowski... Przeczytajmy fragment Pana Tadeusza: „Nasz malarz Orłowski, Przerwała Telimena - miał gust Soplicowski. (Trzeba wiedzieć, że to jest Sopliców choroba, Że im oprócz Ojczyzny nic się nie podoba). Orłowski, który życie strawił w Peterburku, Sławny malarz (mam jego kilka szkiców w biurku), Mieszkał tuż przy cesarzu, na dworze, jak w raju, A nie uwierzy Hrabia, jak tęsknił po kraju, Lubił ciągle wspominać swej młodości czasy, Wysławiał wszystko w Polszczę: ziemię, niebo, lasy..." „I miał rozum! zawołał Tadeusz z zapałem: Te Państwa niebo włoskie, jak o nim słyszałem, Błękitne, czyste, wszak to jak zamarzła woda; Czyż nie piękniejsze stokroć wiatr i niepogoda? U nas dość głowę podnieść, ileż to widoków! Ileż scen i obrazów z samej gry obłoków! Bo każda chmura inna: na przykład jesienna Pełznie jak żółw leniwa, ulewą brzemienna, I z nieba aż do ziemi spuszcza długie smugi Jak rozwite warkocze, to są deszczu strugi; Chmura z gradem, jak balon, szybko z wiatrem leci, Krągła, ciemnobłękitna, w środku żółto świeci, Szum wielki słychać wkoło; nawet te codzienne, Patrzcie Państwo, te białe chmurki, jak odmienne! Zrazu jak stada dzikich gęsi lub łabędzi, A z tyłu wiatr jak sokół do kupy je pędzi: Ściskają się, grubieją, rosną, nowe dziwy! Dostają krzywych karków, rozpuszczają grzywy, Wysuwają nóg rzędy i po niebios sklepie Przelatują jak tabun rumaków po stepie: Wszystkie białe jak srebro, zmieszały się - nagle Z ich karków rosną maszty, z grzyw szerokie żagle, Tabun zmienia się w okręt i wspaniale płynie Cicho, z wolna, po niebios błękitnej równinie! " Hrabia i Telimena poglądali w górę. I my popatrzmy na polską ziemię i na polskie niebo, na które pracowały i których broniły pokolenia, a którymi Bóg nas obdarzył. Prawda, że piękne? Piotr Jaroszyński "Jasnogórska droga do Europy" |
| Poprawiony: poniedziałek, 09 maja 2011 15:19 |


