| Upodleni z premedytacją |
| Wpisany przez Administrator |
| środa, 11 sierpnia 2010 18:59 |
|
Jeśli w dzień policja zachowywała się obojętnie, a w nocy przystąpiła jednak do działania, to znaczy, że zmieniony został rozkaz.
Z prof. Piotrem Jaroszyńskim, kierownikiem Katedry Filozofii Kultury KUL, rozmawia Paweł Tunia Jak ocenia Pan zachowanie tysiąca młodych ludzi manifestujących w nocy przeciw krzyżowi? - Uważam, że młodzież, która tak właśnie zachowywała się przed Pałacem Prezydenckim, sama siebie nie wymyśliła, ona stanowi kwintesencję młodego pokolenia, które zostało zaprojektowane przez dorosłych o poglądach liberalno-lewicowych. Dorośli to ich rodzice, nauczyciele, gwiazdy muzyki i filmu, dziennikarze, twórcy podejrzanych festiwali, a więc ci, w których młodzi ludzie szukają w sposób naturalny autorytetów, nie wiedząc, że będą przez nich wyprowadzeni na manowce, że zostaną poddani procesowi degeneracji. Młody człowiek nie rozumie do końca, co robi i dlaczego doprowadził się aż do takiego stanu, zwłaszcza gdy dla tzw. kurażu nafaszerowany został alkoholem, dopalaczem czy nawet narkotykami. Za tym wszystkim stoją dorośli, którzy z całą premedytacją i z zimną krwią doprowadzają młode pokolenie Polaków do upodlenia. Brak szacunku dla zmarłych, dla modlących się ludzi i znaku krzyża to skutek niewłaściwego wychowania? Jak ocenić zachowanie policji, która wprawdzie w nocy zachowywała się poprawnie i osłaniała czuwających, ale wcześniej wykazywała obojętność i nie reagowała - jak mówią obrońcy krzyża - na ich prośby o pomoc? Dziękuję za rozmowę. NASZ DZIENNIK, Środa, 11 sierpnia 2010, Nr 186 (3812) |
| Poprawiony: niedziela, 29 maja 2011 21:59 |




Komentarze
Modlę się razem z modlącymi się pod Krzyżem.
Reminiscencje chętni znajdą na moim blogu:
novushiacynthus.blogspot.com/
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.