| Samotność na emigracji - Sympozjum "Emigracja i cywilizacje" |
| Wpisany przez Administrator |
| poniedziałek, 16 maja 2011 07:15 |
|
Jedną trzecią światowej migracji stanowi młodzież. W Polsce mamy znaczny odsetek młodych ludzi chętnych do podjęcia emigracji - mówił podczas sympozjum "Emigracja i cywilizacje" o. dr Krzysztof Bieliński CSsR, rektor Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Spotkanie zostało zorganizowane w ramach X Międzynarodowego Sympozjum z cyklu "Przyszłość cywilizacji Zachodu" na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II. Wśród inicjatorów sympozjum oprócz Katedry Filozofii Kultury KUL znalazły się: Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, Fundacja "Lubelska Szkoła Filozofii Chrześcijańskiej" oraz Gilson Society (USA).
Dlaczego wracać Z kolei prof. dr hab. Piotr Jaroszyński, mówiąc o skarbie, jakim jest cywilizacja personalistyczna oparta na zachodniej kulturze łacińskiej, podkreślił, że emigracje pociągają za sobą również negatywne skutki, a jednym z nich jest samotność. Zwrócił uwagę, że dziś głównym motywem wyjazdu z rodzinnego kraju są warunki ekonomiczne, a nie jak kilkadziesiąt lat temu - polityczne. - Młodzi ludzie często mówią: "W tym kraju nie widzę przyszłości". Musimy zrobić remanent naszych tysiącletnich dziejów, żeby odzyskać tę tożsamość polską, która sprawia, że wszelka migracja kończy się i zmierza do Polski. Gdziekolwiek będziemy, umiejmy kierować się tą rzymską zasadą: niechaj okryci sławą wracają do domów - zaapelował prof. Jaroszyński. O emigracji jako problemie cywilizacyjnym mówił prof. dr hab. Henryk Kiereś z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Zwrócił uwagę na to, że wszelkie systemy i ustroje polityczne oparte na utopii uniemożliwiają osobie ludzkiej prawidłowy rozwój i życie, które jest nadrzędną wartością. Tylko w cywilizacji personalistyczno-chrześcijańskiej człowiek może rozwijać się w pełni i realizować się jako osoba. Tylko w takiej cywilizacji można mówić o prawdziwej wspólnocie między ludźmi. Natomiast cywilizacje oparte na socjalizmie i liberalizmie sprzyjają rozłamom społecznym, również w kontekście zjawiska migracji. Kwestia ta łączy się ściśle z problemem globalizacji, o czym na przykładzie sytuacji w Stanach Zjednoczonych mówił na sympozjum prof. Peter Redpath z Western University (USA). Jego zdaniem, zjawisko migracji w USA i na świecie jest wynikiem promowania przez liberalne ośrodki finansowo-polityczne utopii socjalizmu, którego celem jest stworzenie nowego świata pod kierownictwem nowego światowego globalnego rządu. - Grupa ta jest odpowiedzialna również za problemy imigracyjne w Stanach Zjednoczonych - uważa prof. Redpath. Podsumowując: dzięki szerokiemu spectrum tematów i omówionych aspektów zjawiska emigracji uczestnicy sympozjum mogli przekonać się, że wpisuje się ono w proces cywilizacyjny i kulturowy, jakim jest globalizacja. W kontekście obecnej sytuacji Polski niesłychanie ważne okazuje się, aby - jak podkreślił o. dr Krzysztof Bieliński - edukować i wychowywać młode pokolenie, a także tworzyć dla niego odpowiednie warunki do zakładania rodziny i rozwoju, tak aby wiedziało, że jako Polacy najpełniej mogą się rozwinąć we własnej Ojczyźnie. Paulina Jarosińska, Lublin Nasz Dziennik, Poniedziałek, 16 maja 2011, Nr 112 (4043) |
| Poprawiony: piątek, 10 czerwca 2011 08:00 |




Komentarze
(również i dzisiaj), powodem wyjazdu Polaków na emigrację. Ekonomia jest tylko bodźcem asekuracyjnym tej decyzji. Najczęściej ci, którzy pochylają się w Polsce nad tym tematem, mają, co ciekawe, sprawy polityczne i ekonomiczne zabezpieczone.
Byłoby wg. mnie z korzyścią dla lepszego obiektywizmu X Sympozjum, gdyby jego organizatorzy zadbali o zaproszenie jakiegoś dystyngowanego naukowca, polskiego pochodzenia, który jako emigrant, miałby wiele w tym delikatnym temacie do powiedzenia i przedzskutowani a. Zapewniam Państwa, że jest takich wielu.
Gdyby EMIGRACJA była złem dla Polski i Polaków, to jak wytłumaczyć tak wytężone “zainteresowani e się NIĄ“ i skłócanie JEJ przez polskojęzyczne placówki dyplomatyczno konsularne (“Radek Szpaczek“)w krajach zachodnich.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.