Co pewien czas w naszym kraju nagłaśniane są różnego rodzaju wstrząsające wydarzenia z przeszłości. Rzecz ciekawa, wydarzenia te dotyczą przede wszystkim Narodu polskiego, który ukazywany jest w jak najgorszym
Jest rzeczą ciekawą, że socjaliści - walcząc ze starym porządkiem reprezentowanym przez Kościół, króla i szlachtę - utworzyli nowy porządek, który stał się lustrzanym odbiciem porządku starego. Powstała więc nowa liturgia
Nasz obraz komunizmu ukształtowany został pod wpływem bardzo wyrazistych form przemocy, takich jak: rewolucja, więzienia, łagry. Tymczasem komunizm posiada też swoje bardziej wyrafinowane
Obserwując metody działań różnej maści socjalistów na przestrzeni ostatnich dwu wieków, możemy wykryć szereg prawidłowości. Jak wiadomo, celem socjalizmu
Teatr Wielki jest jedną z najbardziej reprezentacyjnych budowli Warszawy. Wzniesiony został na początku wieku XIX (1825-1833) według projektu architekta włoskiego Antonio Corazziego. W roku 1939 gmach spłonął, a ocalałe resztki Niemcy wysadzili w powietrze.
Skala działań podejmowanych przez państwo lub organizacje międzynarodowe jest dla przeciętnego człowieka trudna do ogarnięcia. Denerwujemy się, gdy zginie nam ołówek za trzydzieści groszy, żal nam długopisu
Są rzeczy, z którymi nie tylko wstyd się stykać, ale nawet wstyd o nich mówić. Bo nie tylko one, ale i słowa o nich pobrudzić mogą nasze oczy, uszy, wyobraźnię, wrażliwość
Wiele osób oglądających telewizję skarży się, że przerwy między jednym a drugim programem pękają w szwach od reklam. Szczególne natężenie ma miejsce przed
Wiek XX jest wiekiem niesłychanego postępu w nauce. Widać to szczególnie na przykładzie techniki, która tym różni się od rzemiosła, że bazuje nie na sprawności
Rozpoczynamy okres Wielkiego Postu. W dawnej Polsce postu zazwyczaj przestrzegano bardzo ściśle. Czytamy, że na ziemiach polskich w pierwszych wiekach po przyjęciu chrześcijaństwa książę lub król nawet zęby kazał wybijać
Do cnót, o których coraz częściej się zapomina, należy chrześcijańska cnota miłosierdzia. A przecież miłosierdzie - jak mówi św. Tomasz z Akwinu - jest największą cnotą spośród tych, które kształtują w nas stosunek do
Cenzura była przez pięćdziesiąt lat narzędziem trepanacji polskiej świadomości. W zaborze rosyjskim na każdej publikacji była przybita pieczątka: dozwolieno cenzuroju. Natomiast po drugiej wojnie światowej taka pieczątka była już zbędna, ponieważ każda publikacja musiała przejść przez kontrolę. System cenzury był bardzo precyzyjnie zorganizowany; przecież żeby manipulować i kłamać, trzeba wiedzieć więcej niż ofiara. Cenzura była zatem inteligenta.
Trwają ataki na rodzinę. Pojawiły się nawet plakaty, z których można wnioskować, że bardziej chory jest ich twórca niż ucharakteryzowane osoby. Patrząc uważniej na to, co się dzieje, dostrzec można szereg różnych działań antyrodzinnych. Wśród nich jest jedno szczególnie interesujące: oto nagłaśnia się, że rodzice ograniczają wolność dziecka. Bzdurny to zarzut, ale rozpatrzmy go bliżej.
Przez cały okres komunizmu, a więc przez ponad pół wieku, funkcjonowała w Polsce cenzura. O ile cenzura w Rzymie dotyczyła spraw moralno-obyczajowych, a w Kościele katolickim - spraw moralno-religijnych, o tyle cenzura w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej dotyczyła praktycznie całości życia społecznego; miało ono być poddane woli partii i przebiegać zgodnie z oficjalną ideologią. Cenzurą objęte były wszelkie publikacje i widowiska: dzienniki, tygodniki, miesięczniki, roczniki, księgi, książki i książeczki, podręczniki i zeszyty, filmy, teatry i kabarety, wiadomości i reportaże, konkursy i festiwale, po prostu wszystko, co w skali społecznej docierało do ucha lub oka.
Skarbem każdego kulturalnego narodu są blioteki. Księgi tam gromadzone pozwalają zarówno na prowadzenie specjalistycznych badań naukowych, jak i na szerzenie oświaty. Albowiem słowo zapisane jest utrwaleniem myśli, która - choćby była najwznioślejsza - uleci szybko, jeśli w jakiś sposób się jej nie zatrzyma. Słowo zapisane zatrzymuje tę myśl i pozwala ją przekazać innym, jest znakiem, które trwać może przez pokolenia. I właśnie biblioteki powstawały po to, aby cenną myśl sformułowaną i zapisaną kiedykolwiek, przed stu czy przed dwoma tysiącami lat, zatrzymać i uczynić dostępną dla każdego, kto umie czytać. Dzięki temu łatwo jest szerzyć oświatę, a kulturę podnosić na coraz wyższy poziom.
Przed pięćdziesięciu laty na Kresach Wschodnich przez kilka dni temperatura wynosiła minus trzydzieści stopni Celsjusza. W gospodarstwach ludzie zapadali w stan swoistego letargu, chroniąc resztki ciepła i energii. Dzieci w ogóle nie wychodziły z domu, tuląc się często do pieca, który wystygał nad ranem, właśnie wtedy, gdy na dworze temperatura spadała jeszcze o kilka stopni.
WSKSiM - najlepsza uczelnia w regionie, czołowa w Polsce
Przywrócić ład w kulturze
Nasz Dziennik, Sobota-Niedziela, 6-7 lutego 2010, Nr 31 (3657)
Z prof. dr. hab. Piotrem Jaroszyńskim, kierownikiem Katedry Filozofii Kultury Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, wykładowcą i członkiem Rady Naukowej Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, rozmawia Dorota Zbierzchowska
W najnowszej książce Wydawnictwa Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu ukazał się artykuł Pana Profesora "O ład w kulturze". Na czym polega ład w kulturze rozumianej w sensie klasycznym?
- Najprościej mówiąc, ład jest wtedy, gdy wszystko jest
Oddech PRL-u jest ciągle żywy, nie tylko w polityce, mediach czy w biznesie, ale również w nauce. O tym trzeba pamiętać, gdy zastanawiamy się nad powodem niedoboru polskich elit w niepodległej od ponad 20 lat Polsce. Posłem można zostać w ciągu jednego dnia, w dniu wyborów, ale droga do profesury to dziesięciolecia, a i jej wpływ może trwać dziesiątki lat. Stąd pytając o kondycję środowiska naukowego w obecnej Polsce nie możemy nie zapytać o jego peerelowską przeszłość.
We współczesnym świecie zachodnim obserwujemy działania, których celem jest rozbicie rodziny i osłabienie więzi narodowych. Następuje swoista atomizacja społeczeństwa i równocześnie predominacja państwa o bardzo rozwiniętej administracji. W tym nowym świecie człowiek traci poczucie głębszej przynależności społecznej i tym samym ulega alienacji. Niestety, po roku 1989 ten zachodni liberalizm przeniknął również do Polski i coraz bardziej widoczne jest jego oddziaływanie. Aby się przed nim obronić, musimy wracać do podstawowych wartości, jakimi są rodzina i naród.
Słyszymy dziś wiele narzekań, czy to z powodów osobistych, czy rodzinnych, czy społecznych. Narzekania te są w większości przypadków uzasadnione; mamy powody do niezadowolenia. Ale gdy się zastanowimy i przebiegniemy myślą historię człowieka, dojdziemy do wniosku, że zawsze słychać było narzekania. Tak też jest i teraz. Jeden narzeka, że nie ma pieniędzy, inny, że choruje, jeszcze inny, że nie ma samochodu, a inny, że nie otrzymał wymarzonego stanowiska.
Kiedy zastanawiamy się nad problemem politycznej odpowiedzialności za naród, to najpierw trzeba bliżej określić, KTO jest odpowiedzialny za naród, i czym jest sam NARÓD, za który politycy mają brać odpowiedzialność.
Można rzec, że pragnienie wejścia w krąg oddziaływania kultury śródziemnomorskiej i czerpania pełnymi garściami ze skarbca cywilizacji łacińskiej towarzyszyło nam od zarania naszej państwowości. Przez wiele dziesiątków lat (co nasilało się zwłaszcza w okresach utraty niepodległości) marzyliśmy także o pełnym prawie do uczestnictwa w społeczno-politycznym życiu suwerennych narodów Europy oraz o swobodnym partycypowaniu w kulturowo-gospodarczym dorobku Starego Kontynentu. Słowem, chcieliśmy być zaliczani w poczet pełnoprawnych członków rodziny narodów europejskich. Jednak dziś coraz wyraźniej widać, że Unia Europejska nie jest porozumieniem niepodległych państw ani Europą Ojczyzn. Nie są to też Stany Zjednoczone Europy, jest to natomiast nowy eksperymentalny twór, który z bezwzględną skutecznością kruszy tradycyjne atrybuty państwowej suwerenności (stanowienie prawa, sprawowanie władzy), a także samowystarczalności (wspólna moneta, wspólna ekonomia).
Góry Skaliste rozciągają się około 5 tysięcy kilometrów wzdłuż zachodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych i Kanady. Wabią swoim urokiem i dziewiczym pięknem. Ich nazwa dokładnie odpowiada rzeczywistości, Góry Skaliste są skaliste, przez co wyglądają dziko i niedostępnie. Jako Park Narodowy objęte są ochroną, dzięki temu zachowało się wiele gatunków roślin i zwierząt. Szczególnie te ostatnie budzą zainteresowanie turystów; obejrzeć z bliska sarny, jelenie, kozice, łosie to nie lada przyjemność, tym bardziej, że w zasadzie zwierzęta nie są zbyt płochliwe. Bywa jednak, że ryś zaczai się na spacerującego ścieżką przechodnia i zeskoczy nań jednym susem z drzewa. Skutki mogą być opłakane.